Druga śmierć Marqueza
65 lat temu, gdy internetowym szczurkom nie śniło się o bekającym Twitterze – już choćby dlatego, że szczurki wtedy jeszcze nie żyły – w opowiadaniu "Trzecia rezygnacja” dwudziestoletni Gabriel Garcia Marquez napisał o trupie siedmioletniego chłopca: "Nakryto go czymś białym, a szczęki podwiązano mu chustką. Poczuł się piękny w swoim całunie, śmiertelnie piękny. Leżał w trumnie, czekając, aż go złożą do ziemi, a mimo to wiedział, że nie umarł. Że gdyby zadecydował wstać, udałoby mu się to z największą łatwością”.
"Nie ratować". To wszystko.
Gdy kilka miesięcy przed śmiercią Aleksander Wat usłyszał swój głos, co w pokoju obok powtarzał zdania z nieodległej przeszłości, zatkał sobie uszy i szepnął: „Jakież to okropne, okropne”.
Veni, vidi, kukurici
Tak – przybył, zobaczył, zapiał. Stary jak Polska Cezarek biało-czerwony o obliczach stu, choć jeden orzeł z niego, orzeł w koronie!
Skarpetki pana Piotra
Skandal? I to jaki! Skandal nad skandalami! W Krakowie podobny nie zdarzył się od pamiętnego czwartku, kiedy jamnik nie obsikał, wyobraźcie sobie, nie obsikał drzewa, które przez całe psie życie obsikiwał w każdy czwartek!
Franciszek szekspirowski
No i spotkał się Cud Niepojęty z nadwiślańską realnością, Polska dotknięciem zaszczyciła Nowy Testament, teraźniejszość naszej piłki nożnej przenicowała wieczność. Oto Jezus Chrystus zmartwychwstał – a Sławomir Peszko się opił! Tak! Lecz nie ma co w euforię popadać – to musiało się kiedyś stać. I proszę!
W obronie czapki Sławomira Mrożka
Lata temu, gdy nawet w snach smolistych nikogo nie gnębiło widmo kryzysu, a do nie znających słowa „post” publicznych teatrów pieniądze publiczne szły jak lód do wódki w lipcu stulecia, na międzynarodowym festiwalu teatralnym „Kontakt” w Toruniu załadowano nas pewnego popołudnia do autokaru, aby zawieźć na awangardowe przedstawienie, grane w szuwarach podmiejskiego jeziora.
Chłopcy i Dziewczęta
Za kilka miesięcy Jerzy Trela będzie bywał Chłopcem. Wieczorami, na scenie Narodowego Starego Teatru, między 19.15 a 22.00, kilkanaście, kilkadziesiąt razy, może więcej – oby więcej.

