Czy książka przeżyje?
Wiadomo, nie ma na tym świecie nic trwałego. Nowe wynalazki wypierają poprzednie, wydawałoby się, wymyślone na stulecia. Panowanie maszyny do pisania trwało wszystkiego 150 lat. Wiek pary niewiele dłużej.
Dobrze być autorem w III RP
Dobrze jest być autorem prozy sensacyjnej w III RP. Nie ma cenzury, a jak coś się nie podoba opiniotwórczym mediom i renomowanym wydawnictwom, to można sobie wydać w jakiejś niszowej oficynie.
I po świętach
Dzięki Bogu mamy jeszcze jakieś święta, które łączą – pomyślałem sobie o 3 maja w trakcie Wielkiej Majówki (która też łączy ponad podziałami choć głównie w wielkim nieróbstwie).
O czym marzą kobiety
Z grubsza wiem, o czym marzą mężczyźni, a przynajmniej wiedziałem, aż do czasów, w których internet przemodelował męską wyobraźnię, sprawiając, że jedne marzenia zobojętniały, a inne stały się dostępne, że aż strach.
Po co nam pamięć?
Na porządku dziennym stanęło niedawno pytanie, po co nam historia. Czy w świecie, w którym postawiono na postęp i modernizację, potrzebna jest wiedza o "bogach, grobach i wojownikach”? Co może obchodzić konsumenta hamburgera naszego powszedniego i posiadacza karty stałego klienta supermarketu "skąd nasz ród” lub jaki był "nasz rodowód, nasz początek, hen od Piasta, Kraka, Lecha”.
Polska w pigułce
Nie jest wielkim odkryciem stwierdzenie, że nasza wielka ojczyzna składa się z dziesiątków i setek małych ojczyzn, i to istniejących nie tylko na podstawie podziałów terytorialnych – mamy małe ojczyzny odmiennych tradycji religijnych i kulturowych, czasem podstawą jest gwara, kiedy indziej obyczaj, są wspomnienia przeszłości i duma z lokalnych autorytetów. I wszystko to jest piękne, godne i sprawiedliwe, jeśli harmonijnie łączy się we wspólnotę planów większych, celów wyższych i wspólnej pamięci.
Kukułcze jaja
W okresie świąt felietonista nie ma szczególnego wyboru. Może pisać albo o laniu wody, albo o zajączkach, albo o jajach.
Czas celebrytów
Trudno uwierzyć, ale za moich czasów nie było celebrytów. To znaczy istniała pewna niewielka grupa ludzi znanych i rozpoznawalnych w rodzaju Einsteina, Pendereckiego czy Bardotki, ale ich popularność nie ograniczała się włącznie do wyglądu i skandali – czegoś dokonali, czymś się wsławili.

