03.02.2012
Odpowiedni czas
"Czy chce pan rozmawiać z szefem – czy z kimś, kto wie, o co tu chodzi?”.
Właśnie JE Donald Tusk martwi się, że przedstawicielom III Rzeczypospolitej, okupującej Polskę, pozwolono uczestniczyć tylko w niektórych posiedzeniach krajów €urolandu. Ja się dziwię, że w ogóle pozwolono – ostatecznie Polska do €urolandu nie należy.
To znaczy: zobowiązała się wejść – ale przypominam słowa lady Małgorzaty Thatcherowej: "Gdy omawialiśmy wejście Królestwa do €urolandu, ustaliliśmy, że wejdziemy do tej strefy w odpowiednim czasie. Zakładaliśmy, oczywiście, że »odpowiedni czas« nie nadejdzie nigdy”.
Ja proponuję wejście do niej w 2222 – no, w korzystnych układach w 2221 roku. P. Marcin Schultz, szef europarlamentu, oświadczył, że JE Donald Tusk obiecał mu, że Polska wejdzie do €urolandu w 2015 r. JE Jan Vincent (ps. Jacek Rostowski) natychmiast to zdementował – i to w sposób nieprawdopodobnie energiczny.
Cóż: p. Schultz znany jest z tego, że kłamie. Pewno robił to i tym razem...
Wreszcie zmuszono III RP by skorzystała z okazji i zamilczała – co doradzał już jej p. Jakub Chirac. Ale, szczerze pisząc: gdyby przy stole obrad zasiadł szef, to i tak nic by z dyskusji nie zrozumiał.
Ale gdyby III RP reprezentował któryś z młodych ekonomistów – to może szkoda? Bo w Polsce tylko ludzie z tytułem co najwyżej doktora (pomijam nieliczne wyjątki) orientują się w ekonomii. Reszta orientuje się wyłącznie w ekonomii politycznej socjalizmu – a ta nauka nie ma z ekonomią wiele wspólnego.
Generalnie natomiast można zadać sobie pytanie: kto lepiej zna się na gospodarce? Polacy – czy federaści z Brukseli?
Bo jeśli uważamy, że my, Polacy, znamy się lepiej – to po jaką cholerę wchodziliśmy do wspólnoty, a teraz i do Unii?
A jeśli uważamy, że federaści znają się lepiej – to po co mamy zabierać głos, gdy Starsi i Mądrzejsi się naradzają?
W takiej sytuacji można siedzieć i słuchać – ale po co gębę otwierać?
Z drugiej strony proszę pamiętać, że jeśli federaści ze "starej Unii” mówią o "Europie dwóch prędkości” – to należy pamiętać, że ta druga prędkość jest większa! To my rozwijamy się szybciej!
To może by JE Wacław Klaus, JE Donald Tusk, JE Wiktor Orban i inni zrobili własny "Okrągły Stół” – a przedstawicielom "Starej Europy” pozwolili słuchać .
Bez prawa zabierania głosu!
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.

misz
2012-02-03 10:33:24
Bardzo mądry pomysł... i pozwolić Im "siedzieć cicho".
Odpowiedz »
Dodaj komentarz