Na łapu-capu
Normalny człowiek ze zdumieniem obserwuje to, co dzieje się na rynku leków. To znaczy: nie na rynku – bo rynku leków nie ma.
Angliczanie – lud rozsądny
My tu w Polsce narzekamy na braki leków – i wskazujemy na inne kraje, gdzie z lekarstwami nie ma takich problemów. Na przykład w Wielkiej Brytanii. Spokojnie: niedługo wszystko się wyrówna.
Ukradzione i zmarnowane
Robert Emmett Tyrrell, Jr., właściciel i redaktor naczelny konserwatywno-liberalnego miesięcznika "The American Spectator” ogłosił koniec postępowego liberalizmu.
Powtórka z rozrywki
Już na św. Barbary, gdy w Grecji miało się odbyć referendum ws. przyjęcia "pakietu oszczędnościowego”, ze strony Unii sypały się ostrzeżenia. P. Jan-Klaudiusz Juncker, premier Wielkiego Księstwa Luksemburga, szara eminencja Unii, oświadczył, że "wyjście Grecji ze strefy euro nie jest »najbardziej pożądanym scenariuszem«, ale jesteśmy na to »absolutnie przygotowani«”.
Małpy górą!
Dziennikarze ze wszystkiego robią megasensację. Oglądałem już ze siedem "meczów stulecia”, kilka "historycznych przełomów” – a także kilka rewelacyjnych osiągnięć naszej gospodarki. Toteż nie dziwi mnie, że żurnaliści zarabiają na chlebek z masełkiem, pisząc o historycznym zwycięstwie p. Franciszka Hollande’a nad JE Mikołajem Sarkozym de Nagy Bocsa.
Uwagi herezjarchy
Jest smutne, że dziś trzeba nieustannie przypominać rzeczy oczywiste… Parę dni temu miałem w TVN24 dyskusję z p. Piotrem Ikonowiczem. Gdy rozmowa zeszła na bezrobocie, zauważyłem:
Szorstka przyjaźń
Jedni – jakieś 80 proc. Polaków – organicznie nie znoszą Rosjan. Inni – jakieś 20 proc. – Rosjan nawet i lubią. Nieliczni – jak ja – patrzą na sprawy chłodno, nie mieszając uczuć do polityki.

