Oblężenie Sejmu
Protest "Solidarności” przeciwko emerytalnym pomysłom rządu w pewnym momencie przekształcił się w regularne oblężenie Sejmu. To było coś nowego.
W jakim państwie żyjemy?
Oto kolejny obrazek z cyklu: „w jakim kraju żyjemy”? Plakaciarska firma odmówiła Solidarności rozwieszenia plakatów w Warszawie. Bo nie podoba jej się treść, podważająca rządowy projekt emerytalny. Komentarze związkowców są bardzo grzeczne, że nadgorliwy urzędnik, że trzeba wyjaśnić… Więc może ja niegrzecznie wyjaśnię, że to jest bezczelna decyzja totalitarnej władzy, to jest poniżająca cenzura, ograniczająca wolność słowa! Przepraszam, że się wtrącam, ale mam w tych sprawach spore doświadczenie.
Komu skończyły się żarty?
Żarty się skończyły – rzucił premier któregoś dnia. Trochę się wystraszyłem. Komu się skończyły? Jakie żarty, czyje żarty?
Obieg, w którym biegam
Tygodnik "Newsweek” ogłosił, że należę do drugiego obiegu. Nie mam pojęcia, jakie są kryteria przydziału do kolejnych obiegów, jaka kapituła o tym decyduje, ale wywołany do tablicy oświadczam, że obieg, w którym biegam, bardzo mi służy, dobrze się w nim czuję i uważam, że jest najlepszy z możliwych.
Czyja to była koncepcja?
Ludzie z Platformy! Zwracam się do was z całą powagą, na jaką mnie stać.
Przeboje wiecznie zielone
Przed nami nowa, świeża, nieużywana wiosna. Pośród wiosennych porządków, niezbędnych remontów, należy zająć się również odnowieniem starych, znanych refrenów, by przybliżyć je do obecnych realiów. Dawniej szlagiery były bardzo melodyjne i wpadały w uszy wszystkim pokoleniom. Na przykład radosny przebój Anny Jantar dziś powinien brzmieć tak:
Pętaki i tępaki
Pan premier nawymyślał komuś od pętaków. Niestety, nie wyjaśnił precyzyjnie, kogo ma na myśli lub na kogo ma zlecenie. W pierwszym momencie wyglądało na to, że ubliża przewodniczącemu Solidarności. Potem jednak, w przerwie obrad, podszedł do Piotra Dudy i wyraził ubolewanie, "jeśli dotknęło go to sformułowanie”.
Co jest najtańsze dla państwa?
Dla państwa najtańsza jest rodzina bez dzieci – oświadczył premier i zrobiło się ciekawie, bo nie wiadomo, jakie wnioski rząd wyciągnie z tej głębokiej myśli.

