2010

7

V

Niedziela, 2 maja

Andrzej Sikorowski: MÓJ DZIENNICZEK POLSKI

Po trzynastu latach i mniej więcej 600 felietonach z nagłówkiem "Mój Dzienniczek Polski", postanowiłem zawiesić swoją działalność na gościnnych łamach bliskiej bądź co bądź sercu gazety. Powody mojej decyzji są prozaiczne i pozbawione jakichkolwiek sensacyjnych aspektów. Po prostu chcę odpocząć od obowiązku cyklicznych zapisków, zastanowić się nad jakimś uszeregowaniem i wyselekcjonowaniem dotychczasowych, być może w celu ich zbiorowego wydania.

więcej »

2010

30

IV

Niedziela, 25 kwietnia

Andrzej Sikorowski: MÓJ DZIENNICZEK POLSKI

Krakowski Klub "Pod Jaszczurami". Legenda. Podobnie jak łódzkie "Siódemki", gdański "Żak", warszawska "Stodoła". Dzisiaj, niestety, wspomnienia dawnej świetności, bowiem kulturalny świat akademicki przestał niemal istnieć w skomercjalizowanej rzeczywistości i tam, gdzie kiedyś ćwiczyły zespoły jazzowe, powstawały awangardowe teatry, zawiązywały grupy poetyckie, pije się piwo, bądź pląsa na dyskotece.

więcej »

2010

23

IV

Niedziela, 18 kwietnia

Andrzej Sikorowski: MÓJ DZIENNICZEK POLSKI

Ta żałoba została zagadana. Utopiona w powodzi słów, do znudzenia powtarzanych tych samych pytań. Gdzie pan lub pani dowiedzieli się o katastrofie, co o tym myślą? Nie przestawano indagować wszelkiej maści speców od awiacji o przyczyny nieszczęśliwego wypadku, a ci wciąż gadali to samo, że bez odczytu czarnych skrzynek żadnego wyroku wydać nie mogą.

więcej »

2010

2

IV

Niedziela, 28 marca

Andrzej Sikorowski: MÓJ DZIENNICZEK POLSKI

Święta za moment, a ja jadę do Grecji, by przyglądać się z lekkim przerażeniem powszechnej rzeźni zwierzaków. Żaden kryzys nie zakłóci bowiem tradycji obracania na rożnie jagniąt i koźląt, i obżerania się nimi.

więcej »

2010

26

III

Niedziela, 21 marca

Andrzej Sikorowski: MÓJ DZIENNICZEK POLSKI

Był rok 1987. Janusz Rewiński, którego znałem jeszcze z czasów, gdy studiował aktorstwo w Krakowie, zaproponował mi wyjazd do USA z estradową składanką.

więcej »

2010

19

III

Niedziela, 14 marca

Andrzej Sikorowski: MÓJ DZIENNICZEK POLSKI

Sport to zdrowie - głosi stare porzekadło. Jakże dalekie dziś od prawdy. Na studiach trawestowaliśmy je cynicznie paląc namiętnie papierosy marki Sport. Był to element akademickiego stylu życia - kupowało się pety pakowane w "dziesiątkach", rzekomo lepsze od "dwudziestek". Taki był szpan, by z pogardą patrzeć na częstujących jakimiś ekskluzywnymi zamorskimi wyrobami z filtrem na dodatek.

więcej »

2010

12

III

Niedziela, 7 marca

Andrzej Sikorowski: MÓJ DZIENNICZEK POLSKI

Pana Drzewieckiego nie znam osobiście i w golfa z nim nie grywam, jak mój kolega z estrady Tadzio Drozda. W tej kwestii nie jestem trendy, gdy spacerowanie po golfowym polu należy niemal do obowiązku współczesnego gentlemana.

więcej »

2010

5

III

Niedziela, 28 lutego

Andrzej Sikorowski: MÓJ DZIENNICZEK POLSKI

Czy bycie małżonkiem kobiety z obcym paszportem czyni mnie automatycznie ekspertem od problemów jej ojczyzny? Widocznie tak, bo zostałem zaproszony do telewizyjnego studia, by pogadać o sytuacji w Grecji.

więcej »