Felietony

2012

24

V

Góral bez telewizji (cyfrowej)

Jacek Świder: EDYTORIAL

Są takie miejsca w Małopolsce, w których od początku nikt nie wierzył reklamom zapowiadającym nadejście nowej, lepszej, naziemnej i bezpłatnej telewizji cyfrowej (DVB-T).

więcej »

2012

24

V

Dzika łąka

Grzegorz Tabasz: LEŚNY DZIENNIK

Początki są zawsze takie same: plantowanie, grabienie i sianie. Kiedy pojawią się pierwsze kiełki trawy, rozpocznie się podlewanie. Bardziej zasobni uruchomią automatyczne zraszacze, pozostali spędzą długie godziny z plastikowym wężem w dłoni. Astronomiczny rachunek za wodę przejdzie niezauważony, albowiem posiadacz trawnika będzie zajęty walką z chwastami bądź pomiarem wysokości każdego źdźbła traw.

więcej »

2012

23

V

Krzywda ludzka i refleks polityków

Zbigniew Bartuś: EDYTORIAL

Kiedy ponad dwa lata temu opisaliśmy dramat krakowianina – chorego na raka, bezrobotnego, z trójką dzieci – któremu ZUS kazał spłacić 40 tys. zł zaległych składek i 50 tys. zł karnych odsetek, można było to przeoczyć. Kiedy publikowaliśmy opowieści Czytelników twierdzących, że ZUS przez lata pozwalał im zawieszać działalność gospodarczą, a teraz ich za to ściga, każe płacić i doprowadza do ruiny, można było sprawę uznać za lokalną.

więcej »

2012

23

V

Szerszeń

Grzegorz Tabasz: LEŚNY DZIENNIK

Był wielki jak połowa mojego palca, ale całkowicie bezbronny. Wydawał ostatnie tchnienie w beczce pełnej deszczówki. Niemrawo przebierał sześcioma nóżkami i chyba tym wzbudził pokłady mojej litości.

więcej »

2012

22

V

Pałkarze i mocodawcy

Zbigniew Bartuś: EDYTORIAL

To, że milicjanci w cywilu pobili uczestników trzeciomajowej manifestacji w Krakowie, wiadomo od ćwierć­wiecza. Dlaczego tyle czekaliśmy na sprawiedliwość? Dlaczego dosięga ona pałkarzy, a nie ich mocodawców?

więcej »

2012

22

V

Zapach jodły

Grzegorz Tabasz: LEŚNY DZIENNIK

Nie wiem, czy to prawda, ale aromaterapia ostatnimi czasy ma być bardzo popularna.

więcej »

2012

21

V

Suahili do walki z bezrobociem

Zbigniew Bartuś: EDYTORIAL

Znajomego zatrudniającego ponad 500 osób poprosiłem, by rzucił okiem na papiery, które musiałby wypełnić, gdyby osobiście najmował pracownika. Zabawa była przednia. – Muszę dać podwyżkę kadrowcom! – wykrzyknął biznesmen.

więcej »

2012

21

V

My też chcemy cywilizacji

Liliana Sonik: CAŁY TEN ZGIEŁK

W centrum starej Parmy – naprzeciw wzniesionego w XVI w. kaprysem księcia Farnese pałacu, w którym mieści się kilka wielkich muzeów, a także w sali długiej na 87 metrów i wysokiej na 22 domowy teatr (najbardziej odlotowy, jaki widziałam) – naprzeciw tych cudów są ulice. Jak to w mieście. Jak u nas Grodzka czy Sienna. Tam łatwo pojąć, czym stara cywilizacja różni się od namiastek.

więcej »