Blask i różnorodność towarów kuszą drobnych rabusiów, którzy co parę dni łapani są na gorącym uczynku. Upodobali sobie oni stoiska głównie z kosmetykami i odzieżą. W jednym przypadku złodzieje spakowali cały plecak, ale nie udało im się wymknąć.
Podobno złodzieje są tam, gdzie okazja. Oni myślą podobnie. Z tym, że nowoczesne placówki handlowe są przeglądem najnowszych technik zabezpieczających, nafaszerowane są dyskretnymi urządzeniami, które skutecznie inwigilują klientów. Trudno więc uznać, że tak uzbrojony w oko i ucho sklep to dobra okazja dla złodzieja.
Ale jak widać niektórzy próbują. Wietrzą okazję. Wysoko oceniają swoje szanse. Trzeba przyznać, że stanięcie w szranki z techniką sklepową wymaga odwagi. Albo braku wyobraźni. Ale cóż. Wyobraźnia nie jest na sprzedaż. Wynieść pod pachą też jej nie można.
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Brak komentarzy
Dodaj komentarz