Regionalna Izba Obrachunkowa odkryła, że część miejskich pieniędzy, które były przeznaczone na drogownictwo, poszła na wyrób statuetek patronki Dębicy, św. Jadwigi Śląskiej.
Być może pomysłodawcy liczyli na to, że po wkupieniu się w łaski Patronki, roztoczy ona opiekę nad miejscowymi drogami. I jakoś to będzie. Sprawa wyszła jednak na jaw. Ale nie świętą będą rozliczać z sumienności w opiece, lecz władze samorządowe za sam pomysł.
Zresztą powstał już inny problem związany z patronatem. Dębicka lewica domaga się, by miasto miało drugą patronkę, już nieświętą - Różę Luksemburg, działaczkę ruchu robotniczego. Jeśli ten projekt się spełni, Dębica nad Wisłoką będzie miała opiekę zewsząd, z lewa i z prawa. Jest nadzieja, że tym razem drogownictwo z tego powodu nie ucierpi.
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Brak komentarzy
Dodaj komentarz