Panią Marię znowu widziałem w telewizji. Zmokniętą, w strugach deszczu. Znowu ją zalało...
Ile razy na jej mały domek napłynie fala, wybierają się do niej dziennikarze. Nękana przez powodzie kobieta opowiada kolejny raz, jak ją zalało i co z tego wynika. Rok w rok. Ja też poznałem panią Marię w podobnych okolicznościach. Opowiedziała o swoim nieszczęściu.
Uszew jest jedną z najczęściej zalewanych miejscowości w Polsce. Państwo Trylińscy razem z nią. Kilka dni temu w telewizji pani Maria skarżyła się, że woda zniszczyła nowe meble wzięte na kredyt. Nie wiem, które z rzędu były to meble...
Już wielu reporterów zna ścieżki do pani Marii. Ale suchą stopą nie przejdą.
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Brak komentarzy
Dodaj komentarz