18.09.2010

Dzień bez samochodu dniem pieszego kierowcy

Krakowski Malkontent: MIASTO W (BEZ)RUCHU

Rozpoczął się tydzień zniechęcania do samochodu. Polega on na promowaniu jazdy rowerem i zachęcaniu do korzystania z komunikacji zbiorowej. Idea piękna, tylko, że... niepraktyczna. Nie tędy droga, jeżeli taka akcja ma mieć większy sens i odnieść planowany rezultat.

Aby rzeczywiście przekonać użytkowników samochodów do korzystania z komunikacji miejskiej, należy tak ją zorganizować, aby korzystanie z niej było przyjemnością. Działanie w formie zniechęcania na pewno nie pomoże, bo jeśli ktoś do czegokolwiek się zniechęci, to na pewno do autobusów i tramwajów, a nawet do jazdy na rowerze.

Czytaj więcej o dniu bez samochodu>>

Komunikacja zbiorowa nie jest z gumy. Ma ograniczoną pojemność. Już teraz ciężko wsiąść czasem do autobusu czy tramwaju, szczególnie w godzinach szczytu. Ktoś przyzwyczajony do komfortu jazdy własnym autem, nie zrezygnuje z niego z powodu jednego dnia, czy nawet tygodnia w roku, kiedy próbuje się nakłonić kierowców do rezygnacji z poruszania się po mieście samochodem. Argument w stylu, że kierowcy często jadą w pojedynkę wożąc powietrze jest nietrafiony, bo w swoim aucie właśnie tego powietrza im nie brakuje, czego nie można powiedzieć o jeździe w zatłoczonym autobusie czy tramwaju. Jeśli bardzo duża część osób da się namówić na pozostawienie 22 września swojego auta na parkingu, to istnieje ryzyko, że więcej już tego nie zrobią. Następnym razem wybiorą podróż własnym autem i stanie w korku, ale za to w izolowanej klatce, gdyż jako alternatywę będą widzieć podróż w tłoku z innymi ludźmi.

Porównywanie Krakowa z innymi miastami typu Wiedeń czy Rzym, gdzie większa część mieszkańców korzysta ze zbiorowej komunikacji, również jest dużym nieporozumieniem. Tam istnieje coś takiego jak METRO. Możliwość poruszania się metrem po mieście, naprawdę wszystko zmienia.

Co tak naprawdę może spowodować, że ludzie będą chcieli korzystać z komunikacji miejskiej? Jaka powinna być ta komunikacja, aby opłacało się z niej korzystać?

Według mnie powinna być szybka, nowoczesna, tania, punktualna, sprawna, dobrze zorganizowana, a także nieprzepełniona. Szybka w rzeczywistości, a nie tylko z nazewnictwa. Dobrze zorganizowana - to oznacza m.in., że autobusy różnych linii, których trasy pokrywają się w połowie, a nawet w jednej trzeciej, nie jadą o tej samej godzinie lub zaraz po sobie, tylko ich rozkłady są równomiernie rozłożone. Tramwaje nie stoją we własnym korku, bo sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu działa w ten sposób, że nie jest w stanie płynnie przepuszczać tramwajów. Węzły przesiadkowe są naprawdę węzłami przesiadkowymi, gdzie wszystko jest odpowiednio skomunikowane i pojazdy jednej linii czekają na pasażerów pojazdów innej linii. Prowadzący pojazd widząc zatrzymujący się autobus lub tramwaj na tym samym przystanku na którym on już stoi, czeka na pasażerów, umożliwiając im przesiadkę, o ile przystanek na to pozwala.

Kierowca autobusu nie odjeżdża z przystanku przed czasem, tylko oczekuje na nim np. te 2-3 minuty, aby kontynuować jazdę zgodnie z rozkładem. Nie irytuje przez to pasażerów przychodzących na przystanek chwilę później, gdyż według nich ten autobus nie miał prawa odjechać z przystanku wcześniej. Ogólnie komunikacja zbiorowa powinna jak najbardziej służyć pasażerom i być do nich skierowana w myśl zasady, że to komunikacja stworzona jest dla pasażera, a nie pasażer dla niej.

Dzień bez samochodu, to również promowanie jazdy rowerem. Tutaj sytuacja wygląda trochę inaczej, co wcale nie oznacza lepiej. Owszem, w Krakowie jedynie rower zapewnia w miarę szybkie poruszanie się po mieście o każdej porze dnia. Niestety sieć dróg rowerowych nie imponuje - gdzieś się zaczynają , gdzieś kończą, nie stanowiąc jednak jednolitej sieci komunikacyjnej. Inni użytkownicy dróg też życia rowerzyście nie ułatwiają, a nawet utrudniają. Niektórzy mówią, że poruszanie się rowerem po naszym mieście to sport ekstremalny, bardzo niebezpieczny – samochody często parkują na drogach rowerowych, zajeżdżają drogę rowerzyście, wymuszają na nim pierwszeństwo. Są kierowcy którzy uważają, że rowerzysta powinien zawsze przeprowadzać rower przez jezdnię, nawet na specjalnie oznakowanych przejazdach dla rowerów. Dodatkowo piesi lubią spacerować po wyznaczonych drogach dla rowerów i ignorować znaki typu „zakaz ruchu pieszych”.

W tej całej anarchii rowerzyści nie mogą  być wyjątkiem. Też łamią wszelkie przepisy - poruszają się po chodnikach, jeżdżą pod prąd, ignorują znaki.

Piesi, rowerzyści, kierowcy – albo nie przestrzegają przepisów, albo po prostu ich nie znają i znać nie chcą. Wszyscy na siebie pomstują, ale też duża część tych osób jest siebie warta. Każdy widzi drzazgę w czyimś oku, a w swoim belki nie dostrzega.

Miłego dnia bez samochodu…

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

goldfishka goldfishka
2011-05-09 19:24:53

Cool:)

Odpowiedz »

gos
2010-09-22 12:34:18

Świetny artykuł, w 100% zgodny z rzeczywistością.

Odpowiedz »

Maciek
2010-09-22 07:05:14

Wielkie dzięki za ten link. Jadę dzisiaj dla odmiany do pracy autobusem.

Odpowiedz »

Maciek
2010-09-21 16:40:28

Uważam że w takim dniu tudzież dniach, wszyscy posiadacze samochodów, czyli ci którzy posiadają dowód rejestracyjny samochodu na swoje nazwisko, powinni jeździć bezpłatnie środkami komunikacji miejskiej. Lub co najmniej powinni mieć prawo do biletu ulgowego. Dokumentem potwierdzającym do bezpłatnego lub ulgowego przejazdu powinien być w/w dowód rejestracyjny wraz z prawem jazdy.

Odpowiedz »

MK
2010-09-21 17:25:52

Dokładnie tak będzie. W środę 22 września osoby posiadające dowód rejestracyjny będą mogły bezpłatnie jeździć cały dzień komunikacją miejską. Co oznacza, że samochodów na ulicach nie ubędzie, a pasażerów w środkach komunikacji miejskiej przybędzie.

Odpowiedz »

Maciek
2010-09-21 19:25:12

Dzięki za info. Nigdzie w necie nie mogłem znaleźć takiej informacji. Co więcej, nadal nie mogę znaleźć. Czy owe bezpłatne przejazdy komunikacją miejską odnoszą się do wszystkich miast? Bo na przykład w Krakowie o tym cisza. Na stronie MPK Kraków nic o tym nie piszą. Może jakiś link ktoś podeśle, gdzie jest taka informacja że, Krakowie też można jeździć (w środę 22 września br.) komunikacją miejską za free.

Odpowiedz »

mode
2010-09-21 19:32:32

Słabo nagłaśniają taką informację, ciekawe dlaczego. Tutaj pod koniec o tym wspominają: http://krakow.pl/aktualnosci/2251,26,komunikat,tydzien_mobilnosci__na_rowerach__bez_samochodu.html

Odpowiedz »

Dodaj komentarz