Rowerowi terroryści
Do niedawna należałem do społeczności rowerzystów i we wszelkich dyskusjach stawałem po stronie użytkowników dwóch kółek. Broniłem ich praw i domagałem się standardów zachodnioeuropejskich, jeśli chodzi o przepisy dotyczące poruszania się rowerem. W tym roku coś we mnie pękło i... znalazłem się po drugiej stronie barykady w koalicji piesi – kierowcy. Z wielkim żalem ostatecznie zrezygnowałem z poruszania się rowerem po Krakowie, bo uznałem, że tak będzie bezpieczniej dla mnie samego.
Jeździć na rowerze i przeżyć...
Sezon rowerowy w pełni. Na ulicach miast, ale także poza nimi, można zaobserwować coraz więcej rowerzystów – powiem więcej – na drogach rowerowych robi się już dość ciasno. Widać, że rower staje się w Polsce coraz bardziej popularnym środkiem transportu i w związku z tym rośnie również zagrożenie spowodowania wypadku z udziałem kierujących rowerami.
Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe
Komunikacja publiczna w Krakowie nie rozpieszcza, pomimo, że mieni się najlepszą w kraju, jednak w dużej mierze to również my pasażerowie utrudniamy sobie wzajemnie korzystanie z tej komunikacji.
Dla kogo ta komunikacja?
Kilka miesięcy temu "obraziłem się" na komunikację miejską i postanowiłem ograniczyć do niezbędnego minimum korzystanie z jej usług. Miałem dość przeładowanych tramwajów, autobusów, beznadziejnie ułożonych rozkładów jazdy zmuszających do długiego wyczekiwania na przystankach i tym samym powodujących tracenie mnóstwo cennego czasu.
Zamiast metra
Nie wierzę w budowę metra w Krakowie, o czym tak głośno było przed wyborami samorządowymi. Jednocześnie uważam, że bez konkretnych, nowoczesnych rozwiązań komunikacyjnych miasto w końcu całkowicie się zakorkuje.
Uwaga! Frajer za kółkiem!
Jak poczuć się frajerem za kierownicą w Krakowie? Wystarczy przestrzegać najważniejszych przepisów związanych z bezpieczeństwem na drodze, a do tych przepisów należy m.in. zakaz wyprzedzania bezpośrednio przed i na przejściu dla pieszych.
Dzień bez samochodu dniem pieszego kierowcy
Rozpoczął się tydzień zniechęcania do samochodu. Polega on na promowaniu jazdy rowerem i zachęcaniu do korzystania z komunikacji zbiorowej. Idea piękna, tylko, że... niepraktyczna. Nie tędy droga, jeżeli taka akcja ma mieć większy sens i odnieść planowany rezultat.
O sztuce tracenia czasu na przystankach
Za każdym razem, kiedy słyszę, że transport publiczny w Krakowie niczym już nie różni się od tego w krajach zachodnich, to nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać.

