2011

17

VIII

Witaj, jutrzenko swobody

Łukasz Grzymalski: OPERACJA „PROBACJA”

Dzień trzydziesty pierwszy. Doczekałem się wolności. Miesięczny „wyrok” został odsiedziany, bransoleta – zdjęta. Nie będę narzekał na okres domowego więzienia, nie było szczególnie źle. Jednak nie miałbym ochoty na przedłużenie eksperymentu.

więcej »

2011

16

VIII

Mój własny Czarnobyl

Łukasz Grzymalski: OPERACJA „PROBACJA”

Dzień trzydziesty. Długi weekend w zamknięciu dłużył się. Sprzątałem mieszkanie. Kurz wywołuje u mnie kichanie i kaszel. Ponieważ nie mogłem opuścić zapylonych pomieszczeń, ratowałem się maską gazową typu „słoń”.

więcej »

2011

12

VIII

Mili ludzie idą siedzieć (w domu)

Łukasz Grzymalski: OPERACJA „PROBACJA”

Dzień dwudziesty szósty. Przytrafiło mi się pierwsze spóźnienie. Wszystko przez używki.

więcej »

2011

11

VIII

Konsument jest czasowo odłączony

Łukasz Grzymalski: OPERACJA „PROBACJA”

Dzień dwudziesty piąty. Więzienie z kratami nie tylko ogranicza poruszanie się. Kryminał, psychiatryk czy podobne miejsce oznacza też głód rzeczy. W zamknięciu czekolada bywa cenniejsza od złota, a o wartości papierosa lepiej nawet nie mówić. W areszcie domowym dostęp do dóbr konsumpcyjnych jest lepszy.

więcej »

2011

10

VIII

Operacja „Rutyna”

Łukasz Grzymalski: OPERACJA „PROBACJA”

Dzień dwudziesty czwarty. Przyzwyczajenie, jak mówią, jest drugą naturą człowieka. Już przyzwyczaiłem się do aresztu domowego. Przestaję zauważać specyfikę życia w warunkach ograniczonej wolności.

więcej »

2011

9

VIII

Jak nie zostałem Dostojewskim

Łukasz Grzymalski: OPERACJA „PROBACJA”

Dzień dwudziesty trzeci. W warunkach symulowanego aresztu domowego zmieniają się niektóre moje przyzwyczajenia i nawet ma to międzyludzkie skutki.

więcej »

2011

8

VIII

Klej pomaga na nudę

Łukasz Grzymalski: OPERACJA „PROBACJA”

Dzień dwudziesty drugi. Kontynuuję symulowany areszt domowy. Za mną weekend przesiedziany w domu.

więcej »

2011

5

VIII

Psychologicznie rzecz biorąc

Łukasz Grzymalski: OPERACJA „PROBACJA”

Dzień dziewiętnasty. Mój umysł chyba nie chce pogodzić się z tym, że „siedzę za niewinność”. Spontanicznie stworzył winę. Przyśniło mi się, że wstąpiłem do mafii.

więcej »