01.03.2010
Królowa rzeki
Na nizinach mierzyć się z nią może tylko sum wyrośnięty w cieplej wodzie zrzucanej przez elektrociepłownie. Mniejsza z tym: ryba jest niezwykle urodziwa. Brązowo czerwony grzbiet ma metaliczny połysk, dzięki czemu nabiera barwy starego złota. Do tego garść ciemnych plamek i potężna głowa, od której pochodzi nazwa. Głowa wydaje się wyjątkowo duża z powodu otworu gębowego, którego krawędź sięga za oko. W środku kryje się osiem zębów, które wymownie świadczą, czym żywi się ryba "z głową".
Głowacica poluje na wszystkie rzeczne ryby. Jedynym ratunkiem przed drapieżnikiem jest ucieczka w wielkość: maksymalna wielkość łupu, który może połknąć (a połyka go w całości), to trzecia cześć długości ciała. Czyli metrowa głowacica jednym kłapnięciem szczęk pochłania trzydziestocentymetrowego pstrąga, lipienia czy brzanę. Mniej więcej tyle wynoszą wymiary ochronne, które pozwalają zabierać wędkarzowi złapane ryby. Nie pogardzi nawet żabami, które niebacznie wpadną do wody, piżmakiem czy co mniejszą kaczką. Młode i dorastające głowacice wyżywają się na owadach i narybku. Głowacica ściga swoje ofiary zaciekle, z wielkim hałasem i pluskiem wody. Bywa, że rozpędzona wpada za nimi na płyciznę.
Właściwie można by ja uznać za szkodnika w rybostanie gdyby nie to, że jest bardzo rzadka. Ponoć w Dunajcu i jego dopływach pływa nie więcej niż dwa tysiące sztuk, a każdy wędkarz marzy, by taaaką sztukę złowić. I to jest największa zaleta królowej rzek. Upolowanie głowacicy to świadectwo najwyższego kunsztu i długich dni spędzonych na penetrowaniu szybko płynących odcinków rzeki. Bywa też i tak, że medalowy okaz zostaje złowiony przypadkowo podczas pierwszej wizyty nad rzeką. Tak przed laty padł jeden z krajowych "głowacicowych" rekordów. Co najciekawsze, rybę złowiono nad Dunajcem w granicach Nowego Sącza.
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.


Brak komentarzy
Dodaj komentarz