2012

8

II

Być sikorką

Grzegorz Tabasz: LEŚNY DZIENNIK

Kolejny raz obserwowałem stadko sikorek bogatek szukających pożywienia w starym sadzie. I kolejny raz moje zadziwienie było równie wielkie: jak w ciągu krótkiego zimowego dnia można uzbierać kilka gramów owadów, jaj czy poczwarek, by przetrwać mroźną noc?

więcej »

2012

7

II

Berberys zimową porą

Grzegorz Tabasz: LEŚNY DZIENNIK

Berberys zwany kwaśnicą to jedna z najlepiej uzbrojonych roślin, jakie znam. Pół­to­ra­cen­ty­me­tro­we kolce są ostre niczym igły do zastrzyków.

więcej »

2012

6

II

Szarytka

Grzegorz Tabasz: LEŚNY DZIENNIK

Wedle ornitologicznych książek ma być jedną z bardziej pospolitych sikorek.

więcej »

2012

4

II

Siarczyste mrozy

Grzegorz Tabasz: LEŚNY DZIENNIK

Opowiadanie mogłoby brzmieć tak: w mroźny dzionek przystanąłem tuż obok strzelistego buka, a ten eksplodował z siłą ręcznego granatu!

więcej »

2012

3

II

Trzy milimetry dla mazurka

Grzegorz Tabasz: LEŚNY DZIENNIK

Dla przeciętnego człowieka mazurek to po prostu zwyczajny, może trochę szczupły wróbel. Mało kto zwraca uwagę na drobne szczegóły ubarwienia, które pozwalają odróżnić od siebie dwa bardzo podobne gatunki.

więcej »

2012

2

II

Zimowa kalina

Grzegorz Tabasz: LEŚNY DZIENNIK

Rosła kalina z liściem szerokim, nad modrym w gaju rosła potokiem.

więcej »

2012

1

II

Coś uszami

Grzegorz Tabasz: LEŚNY DZIENNIK

Dostałem telefon z hiobową wieścią: mam w ogrodzie puchacza! Masz ci los! To wielka sensacja. Gdy ochłonąłem, zacząłem pytać: a uszy ma? Ma! Jak tam z wielkością, czy jest przynajmniej dwa razy większy od gawrona lub wrony?

więcej »

2012

31

I

Dzika róża

Grzegorz Tabasz: LEŚNY DZIENNIK

Nigdy bym nie pomyślał, że w ostatnich dniach stycznia będę zajadał się pysznymi owocami prosto z krzaka.

więcej »