22.07.2010

Zeznawanie warunkowe

Dobrosław Rodziewicz: TAKIE TAM

W czasie kampanii prezydenckiej europoseł Zbigniew Ziobro pozostawał nieco w cieniu, ale ostatnio z cienia wyszedł, chociaż nie doszedł w charakterze świadka na poniedziałkowe posiedzenie komisji śledczej zajmującej się okolicznościami samobójstwa Barbary Blidy.

Swoją nieobecność przed komisją usprawiedliwiał swoją obecnością (skądinąd nieobowiązkową) na procesie cywilnym, który wytoczył mu Grzegorz Schetyna. Z powodu absencji świadka (skądinąd dobrego znajomego Ziobry) rozprawa została zresztą odroczona. By nikt nie pomyślał, że wyprawa do sądu w Sosnowcu była taktycznym unikiem przed zeznawaniem w Warszawie, Ziobro oświadczył, że bardzo chce stanąć przed komisją śledczą, a jego zeznanie będzie "wystąpieniem zwycięskim". Kiedy jednak przewodniczący komisji poseł Kalisz dał Ziobrze kolejną szansę na takie zwycięstwo 3 sierpnia, ten we wtorek zaapelował doń o wyznaczenie innego terminu, bo 3 sierpnia będzie za granicą, co od dawna planował i już się na wyjazd wykosztował.

Nie byłoby się czemu specjalnie dziwić, gdyby nie argument, jakim posłużył się Ziobro, domagając się zmiany terminu przesłuchania. Otóż stwierdził, że komisja śledcza nie powinna być zwoływana w czasie, gdy ludzie wyjeżdżają na wakacje i "nie mogą swobodnie zapoznać się z treścią złożonych przez niego zeznań".

Różne bywały już kaprysy świadków wzywanych przed komisje śledcze. Jeden nawet, miast zeznawać, chciał zaśpiewać i zatańczyć. Jednak do tej pory żaden nie domagał się publicznie, by termin jego przesłuchania gwarantował mu wysoką oglądalność, słuchalność i poczytność, o jakie trudno w sezonie wakacyjnym. Ale skoro taki warunek został de facto postawiony, to aż dziw, że Ziobro dodatkowo nie zażądał, by jego zwycięskie wystąpienie transmitowała na żywo telewizyjna "Jedynka". I to w najlepszym czasie antenowym.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz