30.01.2012

Obok polityki

Andrzej Kozioł: MOIM ZDANIEM

Przez polskie miasta, nawet niewielkie, powiatowe, przewaliła się fala demonstracji przeciwko umowie ACTA, podpisanej nie wiadomo dlaczego przez polskiego ambasadora w Tokio.

I chociaż znów przeciętny Polak nie bardzo wie, o co chodzi, młodzi ludzie głośno krzyczą o cenzurze i ograniczeniu ich praw.

Jednak w fali anty­­- actowskich demonstracji nie meritum sprawy jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że protesty toczą się równolegle do polskiego życia politycznego.

Kiedy na Krakowskim Przedmieściu w każdą miesięcznicę katastrofy smoleńskiej gromadziły się tłumy, nikt nie miał wątpliwości, że siłą sprawczą tych manifestacji i ich beneficjantem była partia Kaczyńskiego.

Ostatnie demonstracje są samorodne, absolutnie niezależne od jakichkolwiek sił politycznych i żadna partia nie może liczyć na poparcie ich uczestników. Boleśnie przekonał się o tym Palikot.

Został obrzucony takimi słowami, że telewizje musiały je wypikać.

Diabli wzięli nie tak dawną komitywę Palikota z młodzieżą żądającą uwolnienia konopi.

Jest to o tyle dziwne, że Ruch Palikota wspierają przede wszystkim młodzi ludzie…

Coś się zmienia…

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz