04.02.2012

Odszedł humanista

KU PAMIĘCI. Prof. Andrzej Szczeklik był humanistą, miłośnikiem poezji, muzyki. Trochę jakby z innej epoki.

Naukowiec i poeta, wrażliwy człowiek, kochał ludzi i wierzył w człowieka Fot. Anna Kaczmarz

W piątek, w szpitalu przy ul. Skawińskiej w Krakowie, który przez wiele lat był miejscem Jego pracy, zmarł profesor Andrzej Szczeklik, wybitny lekarz, naukowiec, pisarz eseista, filozof medycyny, ale przede wszystkim humanista. Był specjalistą w dziedzinie kardiologii i pulmonologii, kierownikiem II Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miał 73 lata.

Urodził się w Krakowie w 1938 roku. Od zawsze rozdarty był między sztuką a medycyną. Ukończył Nowodworek i Średnią Szkołę Muzyczną, ale studia odbył na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Krakowie. Naukę kontynuował na uczelniach medycznych w Stanach Zjednoczonych i w Szwecji. Pracę doktorską obronił w 1966 r., habilitował się w 1969 r. z zakresu chorób wewnętrznych w Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Od 1990 roku przez trzy lata był rektorem Akademii Medycznej w Krakowie. Walczył o powrót wydziałów medycznych na Uniwersytet Jagielloński i doprowadził do tego w 1993 r. Został wówczas prorektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego ds. Collegium Medicum. Kierował II Katedrą Chorób Wewnętrznych Collegium Medicum UJ w Krakowie. Był członkiem Papieskiej Akademii Nauk, PAU, PAN i innych towarzystw naukowych.

Równolegle z praktyką lekarską Profesor prowadził prace badawcze. Jego zainteresowania skupiały się na chorobach serca, rozwijających się na podłożu miażdżycy i chorobach płuc o podłożu immunologicznym. W 1975 roku przedstawił teorię rozwoju tzw. astmy aspirynowej, która została udowodniona w następnych latach i powszechnie przyjęta. Rok później, wraz z Ryszardem Gryglewskim, odkrywcą prostacykliny, po raz pierwszy eksperymentalnie wstrzyknął ten hormon jemu i sobie . Potem opisał jej działanie na ustrój ludzki i wprowadził do leczenia chorób tętnic. Dzisiaj prostacyklinę i jej syntetyczne analogi podaje się chorym z nadciśnieniem płucnym, miażdżycą a także z zarostowym zapaleniem tętnic.

W 1997 profesor Szczeklik otrzymał I nagrodę czasopisma "Lancet" za odkrycie podłoża genetycznego astmy oskrzelowej; Royal College of Physicians w Londynie przyznało mu honorowe członkostwo za odkrycie zaburzeń krzepnięcia krwi w chorobach serca. Wyróżniono go także wieloma prestiżowymi nagrodami, m.in. Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, im. Roberta Cooka oraz licznymi doktoratami honoris causa.

W 1998 został Krakowianinem Roku, dzieląc ten tytuł z ks. Józefem Tischnerem.

W 2009 r. Profesor otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wydał około 600 prac naukowych, drukowanych w najbardziej prestiżowych międzynarodowych czasopismach. W ostatnim dziesięcioleciu był najczęściej cytowanym polskim autorem w piśmiennictwie naukowym z zakresu medycyny i biologii. Ale pisał też książki literackie, z pogranicza nauki i filozofii - "Katharsis" czyli o uzdrowicielskiej mocy natury i sztuki oraz "Kore" - o chorych, chorobach i poszukiwaniu duszy medycyny. "Katharsis" ujawnia też inne pasje autora: muzykę i poezję. Profesor powiadał, że nauka nie odpowiada na pytania o sens życia, ale sztuka tak.

Był człowiekiem niezwykłym, humanistą, miłośnikiem sztuki, poezji, muzyki. Trochę jakby z innej epoki. W tym samym stopniu interesował się ciałem co duszą ludzką.

Elżbieta Borek

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

~deff
2012-02-06 20:35:30

Przedziwne - zmarł na zawał serca w stanie zapalenia płuc. On - mistrz kardiologii i pulmonologii. Jakby Pan chciał go znaleźć doświadczonego we wszystkim, także w tym, w czym sam dla ludzi był wybawieniem... Wieczny odpoczynek...

Odpowiedz »

Dodaj komentarz