28.01.2012

Dolegliwość z licznymi konsekwencjami

U ok.10 proc. pacjentów z GERD diagnozuje się przełyk Barretta - mówi dr Jadwiga Gniady Fot. Dorota Dejmek

ROZMOWA z dr JADWIGĄ GNIADY, gastroenterologiem z Zakładu Endoskopii Szpitala im. L. Rydygiera w Krakowie.

- Niedawno w mediach pojawiły się informacje o nowatorskiej metodzie leczenia przełyku Barretta. Czy dużo osób cierpi na tę przypadłość?

- Nie jest to choroba bardzo rozpowszechniona. Coraz częściej natomiast pacjenci cierpią na chorobę refluksową (ang. gastroesophageal reflux disease, w skrócie GERD), z którą należy kojarzyć przełyk Barretta, jako jedną z form tej choroby. Według różnych źródeł u ok. 30-40 proc. społeczeństwa zachodniego występuje choroba refluksowa, z czego u ok. 10-20 proc. osób diagnozuje się przełyk Barretta. Refluks oznacza cofanie się do przełyku treści żołądka, w której może znajdować się pokarm, kwas solny, żółć. W przeciwieństwie do odpornej na agresywne działanie kwasu solnego śluzówki żołądka, błona śluzowa wyściełająca przełyk nie ma mechanizmów obronnych i może zmienić się pod jego wpływem. Pacjent z chorobą refluksową skarży się na częstą zgagę, bóle zamostkowe, odbijanie, bóle w nadbrzuszu, regurgitacje. Tego typu objawy służą do postawienia diagnozy choroby refluksowej.

- Dlaczego liczba pacjentów z choroba refluksową wzrasta?

- Uważa się, że jest to choroba cywilizacyjna, która zajęła miejsce choroby wrzodowej. Od kiedy wykryto Helicobacter pyroli i wdrożono odpowiednie leczenie, choroba wrzodowa występuje obecnie coraz rzadziej i zwykle związana jest z przyjmowaniem niesterydowych leków przeciwzapalnych. Natomiast liczba przypadków choroby refluksowej wzrasta, na co wpływa szybkość i stresy codziennego życia, przyjmowanie niektórych leków, m.in. kardiologicznych, przeciwastmatycznych, które rozluźniają dolny zwieracz przełyku, ponadto różnego rodzaju używek i pokarmów, soków, które również wpływają na ten na zwieracz. Bardzo dużą rolę odgrywa otyłość - u osoby otyłej zwiększa się ciśnienie w tłoczni brzusznej, co powoduje rozszerzanie rozworu w przeponie, przez który przełyk przechodzi z klatki piersiowej do jamy brzusznej. Pacjent, u którego zdiagnozowano chorobę refluksową powinien być leczony przez 6-8 tygodni tzw. blokerami pompy protonowej, czyli lekami, które zmniejszają wydzielanie kwasu solnego. Natychmiastowe badanie gastroskopowe nie jest konieczne, jednak pod warunkiem, że objawom choroby refluksowej nie towarzyszą np. anemia, spadek wagi ciała, a pacjent jest stosunkowo młody, czyli przed 50. rokiem życia. Jednak w razie najmniejszych wątpliwości przed włączeniem leczenia GERD wykonanie gastroskopii jest niezbędne.

- Jakich informacji dostarczy to badanie gastroenterologowi?

- Wykonując gastroskopię u pacjenta z choroba refluksową w większości przypadków lekarz stwierdza tzw. czysty przełyk - błona śluzowa jest prawidłowa, choroba nie doprowadziła jeszcze do żadnych makroskopowych zmian. Takich pacjentów jest większość, ok. 80 procent. U pozostałych chorych można zaobserwować stan zapalny błony śluzowej przełyku w postaci zaczerwienienia, nadżerek. Natomiast u ok. 10 proc. pacjentów z GERD diagnozuje się przełyk Barretta.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz