24.07.2010

Zwykła woda zdrowia nie doda

ROZMOWA z mgr. TADEUSZEM WOJTASZKIEM, ekspertem Polskiego Towarzystwa Magnezologicznego im. prof. Juliana Aleksandrowicza, członkiem prezydium ZG PTMag

Podczas upałów napoje nie powinny służyć tylko do gaszenia pragnienia, ale muszą dostarczać organizmowi potrzebnych składników mineralnych Fot. Theta

- Męczące upały, których ostatnio doświadczamy, dają asumpt do ponownego przypominania społeczeństwu, ile płynów i jakich mamy codziennie pić, aby nie doprowadzić do odwodnienia organizmu ze wszystkimi tego faktu groźnymi konsekwencjami. A więc zaleca się co najmniej 2 litry płynów dziennie, w tym oczywiście przede wszystkim wody, bo ona najlepiej ugasi pragnienie.

- To tylko częściowa prawda, bowiem podczas tak wysokich temperatur, jak obecnie, napoje nie powinny służyć tylko do gaszenia pragnienia, ale również muszą być czynnikiem dostarczającym organizmowi potrzebnych składników mineralnych, utrzymujących prawidłową gospodarkę wodno-elektrolitową. Powinny dostarczać również witamin, ponieważ to one regulują podstawowe procesy metaboliczne w organizmie. Podczas upałów znacznie się przecież pocimy. Pot to w przeważającej części woda, jednak wraz z nią organizm pozbywa się dużej ilości składników mineralnych, co powoduje ich deficyt w organizmie i zmniejszenie się stężenia elektrolitów w mięśniach.

- Jakie składniki "uciekają" wraz z potem z organizmu?

- Przede wszystkim sód, którego w pocie jest około 1 proc, oraz magnez, wapń i inne pierwiastki w mniejszych ilościach. Jest to groźniejsze niż utrata samej wody, bo wskutek tego następuje osłabienie organizmu, pogorszenie samopoczucia i zdolności do koncentracji oraz zmniejszenie odporności na niekorzystne działanie szkodliwych czynników środowiskowych. W takich stanach może dochodzić do zawrotów głowy, utraty świadomości, a nawet do zatrzymania pracy serca. Osoby narażone na bardzo duży wysiłek fizyczny wydalają w czasie dnia pracy do 8 litrów potu, a przebywając nawet w lekko podwyższonej temperaturze można utracić do 2 litrów wody. Wystarczy utrata 2 proc. wody z organizmu, a wraz z nią życiodajnych składników mineralnych i witamin, aby wydolność ustroju obniżyła się o 25 proc. Po utracie 4 proc. wody następuje całkowita niemożność kontynuowania wysiłku. Stąd wniosek: aby uzupełnić te straty, nie wystarczy nawadniać organizm zwykłą wodą, ale należy dostarczać mu odpowiednie napoje, zawierające utracone substancje. Tylko wtedy wszystkie organy wewnętrzne człowieka, w tym mięśnie i mózg, będą prawidłowo funkcjonować.

- Rozumiem zatem, że zwykła woda nie wystarczy, ponieważ nie zawiera, w dostatecznych ilościach bądź wcale, tych substancji. Ale mamy przecież wiele wód mineralnych. Można wybrać takie z magnezem, wapniem lub innymi składnikami mineralnymi.

- Rzeczywiście, jednak woda mineralna nie zawiera witamin. Tymczasem to właśnie witaminy wspomagają przyswajanie składników mineralnych. Ponadto wobec niejasnych przepisów o wodach mineralnych, za takowe brane są często zwykłe wody butelkowane posiadujące śladowe ilości składników mineralnych.

- To czym w takim razie gasić pragnienie?

- Jeśli jest upał i temperatura na zewnątrz przekracza 25 st. C powinniśmy pić specjalne napoje profilaktyczne, wzbogacone w sole mineralne i witaminy. Zakłada się, że litr napoju profilaktycznego powinien pokrywać od 15 do 30 procent dziennego zapotrzebowania organizmu na sód, magnez, wapń, witaminę C, witaminy z grupy B. Mogą je pić wszyscy, głównie jednak polecane są osobom wykonującym ciężką pracę fizyczną lub umysłową, szczególnie tam, gdzie wskutek podwyższonej temperatury te osoby narażone są na dużą utratę płynów i odwodnienie. W takich warunkach picie płynów pozbawionych składników mineralnych, w szczególności zwykłej wody, jest absolutnie niewskazane. Otóż zwykła woda rozrzedza w organizmie elektrolity, co powoduje jego ogólne osłabienie i zmniejszenie wydolności, a to może prowadzić do ujemnych skutków zdrowotnych. Wspomniałem już, że nierzadkie są zasłabnięcia, ale też złe samopoczucie, stres, zmniejszona koncentracja, co może powodować błędy w działaniu, a nawet wypadki.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

DanHal
2010-07-27 18:40:06

Bardzo ciekawe informacje i na czasie - tyle atestacji i rekomendacji - czy ktos wie pod jaka nazwa sa sprzedawane napoje profilaktyczne i czy sa dostepne w sklepach - czy tylko dla pracujacych w szczegolnie trudnych warunkach??

Odpowiedz »

Dodaj komentarz