05.06.2010

Stan podwyższonego ryzyka potrwa kilka miesięcy

Fot. Anna Kaczmarz

Na terenach dotkniętych powodzią nie zaobserwowano dotąd pogorszenia sytuacji epidemiologicznej, ale stan podwyższonego ryzyka związanego ze skażeniem ziemi, wód gruntowych, czy zniszczeniem infrastruktury wodno-kanalizacyjnej będzie się utrzymywał jeszcze przez kilka miesięcy - mówi główny inspektor sanitarny Andrzej Wojtyła.

- Konieczne jest przestrzeganie zaleceń odpowiednich służb. Inspekcja sanitarna prowadzi monitoring występowania chorób zakaźnych i ewentualnych zachorowań spowodowanych toksycznym działaniem środków chemicznych, które można łączyć z powodzią. Jednak według ekspertów z dziedziny epidemiologii i chorób zakaźnych, w obecnej sytuacji nie ma uzasadnienia dla dodatkowych szczepień ochronnych, z wyjątkiem szczepień tzw. poekspozycyjnych przeciwko tężcowi.

Apel o ostrożność

- Także na terenie Małopolski nie zanotowano wzrostu liczby zachorowań na choroby zakaźne i przypadków zatruć pokarmowych, jednakże Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny apeluje o ostrożność i zachowanie podstawowych zasad higieny - podaje w komunikacie Anna Armatys, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie. W województwie prowadzony jest ciągły nadzór nad ujęciami wody pitnej i wodociągami, monitorowana jest akcja oczyszczania i dezynfekcji zalanych podczas powodzi studni przydomowych. Powiatowe Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne udostępniają wszystkim mieszkańcom bezpłatnie środki dezynfekujące i szczegółowe instrukcje dotyczące bezpieczeństwa wody i odkażania domów. Sanepid informuje też powodzian o wskazaniach dotyczących postępowania z zalaną żywnością - żywność pokryta szlamem (to rezerwuar zanieczyszczeń biologicznych i chemicznych) naniesionym przez wody powodziowe powinna być zniszczona. Dotyczy to również słoików z zakręconym wieczkiem oraz produktów w butelkach. Konserwy w puszkach metalowych, o ile nie są uszkodzone, można użyć po wcześniejszym umyciu i dezynfekcji opakowań.Trzeba pamiętać, że w wodzie, która zalała tereny zabudowane znajdują się nieczystości, fekalia, ciała utopionych zwierząt (niebezpieczeństwo bakterii gnilnych), środki chemiczne (m.in. pestycydy, inne środki do ochrony roślin, preparaty owadobójcze, preparaty chemiczne używane w każdym niemal gospodarstwie domowym, chemikalia przemysłowe) i taka ostrożność nie jest żadną przesadą. Chodzi przecież o zapobieganie ewentualnym chorobom zakaźnym i zatruciom.

Myć ręce!

- W czasie powodzi i w okresie popowodziowym zwiększa się przede wszystkim ryzyko wystąpienia ostrych chorób biegunkowych tak o etiologii bakteryjnej, jak i wirusowej - przestrzega dr. hab. med. Aleksander Garlicki, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych UJ CM. - Fekalia z zalanych szamb przedostają się do wód powodziowych. Niosą one miliardy bakterii chorobotwórczych, w tym takich, które powodują ostre biegunkowe choroby przewodu pokarmowego.

Oprócz dezynfekcji i mycia (preparatami zawierającymi czynny chlor, np. do wybielania tkanin) zanieczyszczonych pomieszczeń, różnych przedmiotów i sprzętów domowych, które udało się uratować, skrupulatne przestrzeganie zasad higieny osobistej staje się wówczas więcej niż obowiązkowe. - Nieustannie powtarzam: myć ręce jak najczęściej! - mówi doc. Garlicki. - Koniecznie stosować gumowe rękawice i buty. A jeśli pojawią się dolegliwości typu: bóle brzucha, nudności, wymioty, biegunka, podwyższona temperatura, jak najszybciej zgłosić się do lekarza.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz