04.01.2012

Kryzys to dobry moment do inwestowania

Grzegorz Hajdarowicz Fot. Anna Kaczmarz

- ROZMOWA. Grzegorz Hajdarowicz, założyciel Grupy Gremi, posiadającej 40 ha gruntów w Krakowie, poszukuje inwestorów.

Uruchamia Pan przedsięwzięcie, które - w Pana ocenie - ma dać kolejny impuls dla rozwoju miasta, co oznacza, że mimo kryzysowej perspektywy spogląda Pan w przyszłość z optymizmem...

- Przypomnę, że moja działalność gospodarcza na terenie Krakowa trwa już ponad 20 lat. W jej wyniku w rękach Grupy Gremi, która zajmowała się m.in. restrukturyzacją krakowskich przedsiębiorstw, znajduje się - poza samymi firmami - sporo nieruchomości nadających się do rozbudowy i zagospodarowania.

Byliśmy w przeszłości, w pewnym sensie, kreatorami nowego wykorzystania Zabłocia i opracowania planu zagospodarowania dla tego miejsca. W dużym stopniu to właśnie dzięki naszej aktywności zaczęła powstawać na Zabłociu nowa dzielnica, której sercem jest muzeum fabryki Schindlera. Dzięki aktywności grupy powstaje na poprzemysłowych terenach przy ul. Gabrieli Zapolskiej, nowe, atrakcyjne osiedle. Kilka lat temu podjęliśmy też działalność deweloperską, tworząc nową markę, czyli Mieszkaniowego Asa. Efektem jest zalążek nowoczesnego osiedla powstającego przy nowo wytyczonej ul. Poznańskiej, gdzie zbudowane zostały tzw. Kamienice Herbowe, czyli ekskluzywne obiekty apartamentowe, docenione w prestiżowych konkursach.

- Skąd zatem pomysł, aby wystawić w formie oferty inwestycyjnej m.in. tereny, na których znajdują się realizowane inwestycje?

- W ostatnich latach działalność Grupy Gremi zmieniła w pewnym stopniu swój charakter. Poprzez zakup ogólnopolskich tytułów prasowych, m.in. dziennika "Rzeczpospolita", staliśmy się jedną z bardziej liczących się grup medialnych w kraju. Działamy również w Brazylii, gdzie prowadzimy nie tylko działalność w branży nieruchomościowej, ale również uruchamiamy park technologiczny.

W Krakowie posiadamy blisko 40 hektarów ziemi. W naszym bezpośrednim wykonaniu proces inwestycyjny związany z zagospodarowaniem tej powierzchni będzie trwał zbyt długo. Stąd postawiliśmy przed sobą inny cel. Chcemy aktywnie działać jako firma, która w oparciu o konkretne tereny, zlokalizowane w atrakcyjnych miejscach, przyciągnie do Krakowa inwestorów i pobudzi rynek.

- Jak ocenia Pan możliwości tych terenów?

- Istnieje możliwość zbudowania na nich ponad 300 tys. m kw. tzw. powierzchni użytkowej: w tym mieszkalnej, biurowej i komercyjnej. To bardzo dużo. W tym przypadku zamierzamy, jako firma, zrezygnować z samodzielnej działalności deweloperskiej, starając się zachęcić lokalnych, ogólnopolskich, a być może także zagranicznych inwestorów do tego, aby przyjrzeli się naszym lokalizacjom i bardziej aktywnie, niż sami moglibyśmy to zrobić, zagospodarowali je w perspektywie 4-6 lat. Dlatego rozpoczynamy w tych dniach szeroko zakrojoną ogólnopolską kampanię informacyjną, której celem jest pozyskanie inwestorów. Nie mamy wątpliwości co do tego, że możemy w pewnym stopniu przyczynić się do dalszego rozwoju miasta. Wiemy, że w stolicy Małopolski buduje się coraz mniej, miasto ma kłopoty z budżetem i brakuje w nim ścisłej współpracy samorządu z prezydentem.

Ze szkodą dla stolicy Małopolski byłoby, gdyby atrakcyjne tereny stały niewykorzystane, skoro mogą być źródłem dochodów. Kryzys dotyczy wszystkich. Jednocześnie jest to dobry moment do inwestowania. Niezbędne jest jednak aktywne pozyskiwanie inwestorów, gdyż nie można spodziewać się, tak jak działo się w przeszłości, że na każdą działkę przyjdzie 10 chętnych. I taką rolę wspierania przewidujemy dla siebie. Stworzyliśmy spółkę KCI Development, która w oparciu o różne media, w tym również i własne, a także udział w międzynarodowych targach nieruchomościowych, promować będzie Kraków jako atrakcyjne miejsce do inwestowania.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

uhahany
2012-01-06 14:36:33

Najbardziej na tym Zabłociu podobał mi się pisk hamującego pociągu 20m przed oknem, a mieszkania stoją puste i czekają na jeleni, którzy kupią ten ... po abstrakcyjnych cenach z kosmosu.

Odpowiedz »

Ewa
2012-01-05 10:10:15

Chciałabym wiedzieć o jakie tereny chodzi, te 40 ha? W jakich miejscach staną owe mlekodajne dla miasta inwestycje?

Odpowiedz »

czytelnik
2012-01-05 06:42:36

Panie Hajdarowicz proszę aby Pan nie zniszczył Dziennik Polski tą perełkę rzeczywiście niezależnej prasy. Jak czyta się inne portale prasowe to wszystkie trąbią doniesienia na modłę Gazety Wyborczej. Jak za komuny Trybuna Ludu pełniła przewodnią rolę tak teraz robi to GW.

Odpowiedz »

do nieczytatego
2012-01-06 14:38:52

Przerzuć się na gazetę polską. Tam niezależność aż kipi kłamstwem i nienawiścią.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz