09.11.2011
Nie ma chętnych do wykupu mieszkań w TBS
PRAWO. To się nie opłaca - przekonują przedstawiciele towarzystw. Najemcy są informowani nierzetelnie - uważa posłanka Bożenna Bukiewicz
Minął miesiąc, odkąd mieszkańcy TBS-ów i lokatorzy w spółdzielniach mieszkaniowych mogą starać się o wykup swoich lokali. O taką możliwość upominali się od lat. Gdy w końcu przepisy weszły w życie, nie widać zainteresowania zmianą statusu mieszkań. Dlaczego?
- Bo nie tego oczekiwali. Gminy sprzedają lokale z bonifikatami do 95 proc. wartości, spółdzielnie - zmuszone ustawowo - sprzedawały je za symboliczne złotówki. Najemcom w TBS-ach nikt do mieszkania nie dopłaci. Żeby stać się właścicielami, będą musieli wyłożyć kwoty, na które ich nie stać - twierdzi Elżbieta Rębiasz, prezes Krakowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.
R E K L A M A D E W E L O P E R Ó W
MIESZKANIOWY AS: Krakowskie Kamienice Herbowe
GP-Investmens: APARTAMENTY PRZY BULWARZE
Zdzisław Słabkowicz, prezes Polskiej Izby Gospodarczej TBS uważa, że ten kolejny bubel prawny zawdzięczamy trwającej w okresie uchwalania ustawy kampanii wyborczej. Posłowie jednogłośnie umożliwili najemcom wykup mieszkań, ale nie stworzyli ku temu rozsądnych warunków. Było wiele hałasu o nic. Dopiero teraz, gdy najemcy już mogą starać się o wykup, widać, że wysiłek finansowy, jaki musieliby ponieść, dla tej grupy lokatorów jest zbyt duży. Widać też wiele technicznych niedoróbek znowelizowanych ustaw - o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego i o spółdzielniach mieszkaniowych, które weszły w życie 8 października
Argumentom przyświecającym inicjatorom nowelizacji trudno odmówić logiki: skoro najemcy spłacają kredyt zaciągnięty na budowę, skoro wpłacili 20-30 proc. wartości mieszkania, podpisując umowę z TBS-em, to dlaczego po spłaceniu kredytu nie mieliby stać się właścicielami wynajmowanych mieszkań? Za nowelizacją przepisów lobbowali mieszkańcy, których prywatny TBS popadł w tarapaty finansowe i groziła mu upadłość. Wykup mieszkań uchroniłby je przed włączeniem do masy upadłościowej. Przepisy zostały jednak tak skonstruowane, że ani lokatorom, ani TBS-om wykup się nie opłaca.
- Kto mieszka w TBS-ach? To osoby o określonym poziomie dochodów. To miały być mieszkania dla niezamożnych i przez wiele lat rygorystycznie przestrzegano weryfikacji ich wynagrodzeń. Kto lepiej zarabiał, kupował mieszkanie u dewelopera - mówi Zdzisław Słabkowicz, prezes PIGTBS. Z preferencyjnym kredytem z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego wybudowano w Polsce 92 tys. mieszkań: 75 tys. w TBS-ach, 17 tys. w spółdzielniach mieszkaniowych. - Nie można wykluczyć, że w tej liczbie znajdą się osoby, którym podniosła się stopa życiowa i będą zainteresowane wykupem. Jednak zdecydowanej większości na taki wysiłek finansowy nie stać.
Elżbieta Rębiasz z Krakowskiego TBS właśnie przygotowuje symulacje hipotetycznych transakcji. Kierowane przez nią towarzystwo nie zarejestrowało żadnego wniosku o wykup mieszkania. Zainteresowanie i telefony były, ale przed ukazaniem się ostatecznej treści ustawy. Zgodnie z przepisami znowelizowanej ustawy, na wykup lokalu musi zgodzić się właściciel budynku. Nie wiadomo, czy zgromadzenie wspólników w Krakowskim TBS wyraziłoby zgodę na sprzedaż, ale teoretycznie do takiej możliwości należy się przygotować, rozważyć wszystkie "za" i "przeciw".
Rachunek nieopłacalności
- Cena sprzedaży lokalu nie może być niższa niż jego wartość rynkowa ustalona przez rzeczoznawcę, powinna również uwzględniać pokrycie wszystkich zobowiązań przypadających na mieszkanie, tj. spłatę zadłużenia kredytowego wraz z odsetkami, spłatę przypadającego na mieszkanie udzielonego TBS umorzenia oraz koszt wyceny. Sytuacja każdego budynku jest inna. Trzeba wziąć pod uwagę, czy w ramach zobowiązań kredytowych TBS spłacane są wciąż odsetki od kredytu czy sam kredyt. Są takie kredyty - z końca lat 90. i początku 2000 - że dzisiejsza kwota zadłużenia jest wyższa niż w momencie jego zaciągania. Teoretycznie w TBS-ach mogą zdarzyć się przypadki, gdzie cena sprzedaży będzie wyższa niż cena rynkowa. Na poczet ceny sprzedaży zalicza się jedynie zwaloryzowaną kwotę partycypacji. Jeśli w ramach partycypacji wpłacono 25 proc. wartości mieszkania, a wartość mieszkania ustalona przez rzeczoznawcę wynosi np. 360 tys. zł, to dziś najemca, który chciałby się stać właścicielem, powinien dopłacić brakujące 75 proc., czyli 270 tys. zł plus koszty wyceny - wylicza Elżbieta Rębiasz.
- 1
- 2
- 3
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (5)
Wydrukuj
Wyślij link
-
23.05.2012
Drożej, ale oszczędniej
Rząd wycofuje się z programu dopłat do kredytów mieszkaniowych, znanego jako "Rodzina swoim", a Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zamierza pomóc w budowie energooszczędnych oraz pasywnych domów i mieszkań. -
23.05.2012
Dziura w ziemi czy nieruchomość pod klucz?
Stosunkowo nowym trendem na rynku nieruchomości w Polsce jest sprzedaż mieszkań wykończonych pod klucz. To alternatywa dla tych, którzy nie chcą zdecydować się na zakup "dziury w ziemi" lub nie mają czasu na zajęcie się wykańczaniem stanu... -
23.05.2012
Potrzebne uregulowania dla farm wiatrowych
-
23.05.2012
Najprostszy sposób na tanią inwestycję
-
23.05.2012
Zaczął się sezon na działki
Facebook
GooglePlus
Wykop











Anka
2011-11-10 14:10:06
Też jestem za własnym mieszkaniem, ale nie wydaje mi się żeby otrzymanie kredytu było aż tak trudne. Moi znajomi - młode małżeństwo - ostatnio otrzymali kredyt bez problemu ( a nie zarabiają dużo i nie wspomagali się tutaj rodzicami).
Odpowiedz »
do naganiaczki z ......
2011-11-11 12:19:36
Nie stać cię na kredyt. PS Zaraz napiszesz nazwę banku, w którym ci płacą za wypisywanie tych bzdur.
Odpowiedz »
ola
2011-11-10 12:26:36
TBS nie są dobrym rozwiązaniem. Ja jestem zdecydowanie za własnym mieszkaniem. Problem jest tylko w tym, że banki zaostrzają procedury i z kredytem jest coraz trudniej.
Odpowiedz »
i bdb
2011-11-11 12:17:59
I bdb robią. Skończą się kosmiczne ceny mieszkań dla ludzi, których nie stać za dziuplę zwaną dumnie apartamentem za cenę wziętą z sufitu.
Odpowiedz »
anita
2011-11-09 21:02:23
lepiej kupic wlasne mieszkanie, tylko latwo powiedziec a ciezko zrobic
Odpowiedz »
Dodaj komentarz