03.11.2010

Ekologicznie i bez ściemy

Rozmowa z RAFAŁEM SCHURMĄ - prezydentem Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego, wykładowcą na Uniwersytecie Harvarda

Rafał Schurma Fot. Ewa Piłat

Terminy dla Pana oczywiste - budownictwo zrównoważone albo budownictwo zielone - dla większości Polaków oczywiste nie są. Kojarzą się najczęściej z oszczędnością energii, a powinny również...

-... z oszczędnością wody użytkowej, recyklingiem, materiałami szybko odnawialnymi, jakością powietrza, komfortem użytkowania, wydajnością wentylacji, zdrowymi materiałami o niskiej energii pierwotnej, harmonijnym zagospodarowaniem otoczenia, transportem kołowym i rowerowym, redukcją bądź eliminacją zanieczyszczenia środowiska itd. Pod nazwą budownictwo zrównoważone kryje się wiele aspektów budownictwa ekologicznego. Wśród nich ok. 25 - 30 proc. stanowią te dotyczące oszczędności energii. Reasumując: to taki rodzaj działalności budowlanej, który szanuje środowisko, oszczędza surowce i zmierza do oszczędnej eksploatacji budynków oraz ich harmonijnego usytuowania w środowisku naturalnym.


R E K L A M A    D E W E L O P E R Ó W

MIESZKANIOWY AS: Krakowskie Kamienice Herbowe

GP-Investmens: APARTAMENTY PRZY BULWARZE


- Użył Pan określenia "budownictwo ekologiczne", a w Polsce każdy rzeczownik z przedrostkiem eko- zaczyna mieć negatywne konotacje. Ostatnio kojarzy się głównie z ekoterroryzmem. To Pana Prezydenta nie powstrzymuje przed posługiwaniem się przymiotnikiem "ekologiczny"?

- Nie, choć zdaję sobie sprawę, że nie jest to określenie kojarzone pozytywnie, a wynika z faktu, że w Polsce nie ma żadnej instytucji rządowej, która regulowałaby sprawy związane z ekologią. Podpinają się więc pod ekologię przeróżne firmy, załatwiając swoje zgoła nieekologiczne interesy. Na Zachodzie o ich działalności mówi się "greenwashing", co na polski może być tłumaczone jako "ekościema". To reklama produktów jakoby ekologicznych, choć wcale takimi nie są. Niedawno wypowiedziałem się na temat postrzegania w Polsce tematu ekologii w artykule do pisma "L`esprit decoration" (nb. wydawanego przez Wojciecha Fibaka).

- Co Polacy wiedzą o budownictwie zrównoważonym?

- Nazwa wciąż jest nowa, a to znaczy, że nasza wiedza też nie jest ugruntowana. Wiemy dużo, ale tylko odnośnie niektórych aspektów tego budownictwa. Zauważamy stosunkowo dobre efekty w edukacji nt. oszczędności energetycznej, zużywania wody, choć np. o praktycznym podwójnym obiegu wody wiemy niewiele. Na szczęście jednak z budownictwem zrównoważonym w Polsce na tle innych krajów nie jest tak źle, a to dlatego, że mamy wyśrubowane normy. Wiele nowo budowanych obiektow dzięki temu mieści się w niektórych kategoriach.

- Co to znaczy podwójny obieg wody szarej? Jakie inne barwy może mieć woda?

- Woda czasami zwana białą to nic innego jak woda pitna. Woda szara nadaje się do powtórnego zagospodarowania. Np. po wyjściu z toalety myjemy ręce. Co stoi na przeszkodzie, aby ta woda trafiła do spłuczki w ubikacji? To właśnie podwójny obieg, który oszczędza zużycie wody. Wody czarnej, czyli ścieków, zazwyczaj już do niczego nie wykorzystamy, choć są ciekawe rozwiązania stosujące ją do nawożenia roślinności.

- Jak to się stało, że Pan, architekt z wykształcenia, jeszcze w czasach "przedekologicznych" zainteresował się taką niszową gałęzią w budownictwie?

- Zaraziłem się pasją od moich wykładowców na Wydziale Architektury Politechniki Śląskiej. W czasie studiów miałem przedmiot "budownictwo ekologiczne", które mnie zafascynowało. Kilkanaście lat temu jeszcze nie miałem świadomości, że ten wówczas nowatorski i unikatowy na tle Polski czy nawet Europy rodzaj działalności budowlanej będzie tak perspektywiczny.

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz