28.07.2010

Mieszkańcom Krakowa najtrudniej zarobić na mieszkanie

RYNEK PIERWOTNY. Zakupom nie sprzyjają niskie wynagrodzenia oraz... pogoda

Fot. Theta

Mimo bardzo niekorzystnej relacji zarobków do cen mieszkań, krakowianie nadzwyczajnym wysiłkiem kupują kilka tysięcy mieszkań rocznie. - Na rynku wtórnym obrót jest stabilny i wynosi około 5 tys. lokali rocznie. Natomiast rynek pierwotny jest bardzo rozchwiany. Liczba sprzedanych mieszkań waha się tu od 6 tys. rocznie (2006 r.) do 3 tys. (2008 r.), a nawet 2 tys. (2009 r.) - komentuje Piotr Krochmal z Instytutu Analiz Monitor Rynku Nieruchomości, który rejestruje każdą transakcję zawartą na rynku nieruchomości.

O samych kupujących zapytaliśmy doradcę finansowego. - Obecnie kupują mieszkania przede wszystkim bardzo młodzi ludzie. Nie porywają się na lokale w przeciętnej cenie, ale na te znacznie tańsze - po około 6 tys. zł za m kw. Kupują małe, tanie mieszkania, aby móc udźwignąć ratę kredytu. Im są młodsi, tym dłuższy kredyt i niższa rata. Nie ma tu prawidłowości polegającej na tym, że kupują tylko dobrze zarabiający menedżerowie. Obowiązuje inna: krakowianie kupują mieszkania nie na cele inwestycyjne, ale na własne potrzeby. Zgadzam się, że jest im trudniej niż mieszkańcom innych miast. Według mojego rozeznania, rzeczywiście, relacja zarobków do cen mieszkań w Krakowie jest najgorsza w Polsce - przyznaje Konrad Mitręga z Private Broker. I dodaje, że ten rok jest wyjątkowo trudny: - Do podjęcia tak ważnej decyzji jak zakup mieszkania, które się będzie spłacać przez kilkadziesiąt lat, ludzie potrzebują perspektywy normalności. Mam na myśli nie tylko stabilność zatrudnienia. W tym roku ogromny wpływ na załamanie sprzedaży mieszkań miała pogoda. Powódź nie sprzyjała deweloperom. W II kwartale tego roku sprzedali w Krakowie o połowę mniej mieszkań niż w pierwszym. Mamy nadzieję, że jesienią krakowianie wykażą więcej optymizmu i zaczną kupować mieszkania.

Ewa Piłat

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz