14.01.2012

Piękno utraconej ojczyzny, folklor i tradycje

ODKRYWANIE HUCULSZCZYZNY. Już w kilka miesięcy po powstaniu - w grudniu 1873 r. - Galicyjskie Towarzystwo Tatrzańskie zmieniło nazwę na Towarzystwo Tatrzańskie

Jednym z pierwszych, który zwiedził i opisał wyprawę przedstawiając piękno Karpat Wschodnich, a także scharakteryzował ludność huculską, był Aleksander Zawadzki (1798-1868) Fot. archiwum autora

Rozwój turystyki polskiej w Karpatach Wschodnich, w tym w Czarnohorze, nie był zjawiskiem nagłym, nie był także wydarzeniem specyficznym dla tego regionu.

Sprzyjały mu warunki, które panowały w drugiej połowie XIX i pierwszej połowie XX wieku w tej części Karpat. Prócz pędu do poznania atrakcyjnych obszarów górskich, zwłaszcza - jak w tym przypadku - nieodległych od miejskich skupisk, mamy do czynienia z fenomenem związanym ze względnymi swobodami obywatelskimi i narodowymi, jakimi cieszyli się mieszkańcy Galicji w granicach monarchii Austro-Węgier. Polegał on na łączeniu aspektów poznawczych turystyki z jej patriotycznym charakterem.

Stowarzyszenia rozwijające ruch turystyczny przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości starały się kształtować postawę patriotyczną narodu polskiego poprzez ukazanie piękna utraconej ojczyzny, folkloru i tradycji regionalnych.

Nie bez powodu już w kilka miesięcy po powstaniu w grudniu 1873 r. Galicyjskie Towarzystwo Tatrzańskie zmieniło nazwę na Towarzystwo Tatrzańskie, a po odzyskaniu niepodległości uzupełniło ją o słowo Polskie. Działacze oddziałów terenowych Towarzystwa Tatrzańskiego, położonych na Kresach, traktowali działalność w stowarzyszeniu również jako spełnianie patriotycznego obowiązku krzewienia polskości.

Mamy na to liczne dowody. Do najbardziej tragicznych należą akta oddziałów lwowskiego i stanisławowskiego PTT znajdujące się w archiwach Lwowa i Iwano - Frankowska, noszące sygnatury KGB. Znajdujące się wśród nich listy działaczy oddziałów i kół terenowych Towarzystwa zapewne stawały się listami proskrypcyjnymi inteligencji polskiej poddawanej eksterminacji.

Prócz towarzystw ściśle turystycznych w okresie międzywojennym powstawały i takie, których zadaniem była promocja tego regionu, jak na przykład Towarzystwo Przyjaciół Huculszczyzny. Starania takie podejmowała i administracja państwowa tworząc Wojewódzkie Komisje Turystyczne, w tym we Lwowie i Stanisławowie. Wiele podejmowanych działań miało również charakter polityczny i wyrażało dążenia państwa do integracji ludności huculskiej z narodem polskim.

Nim działalność turystyczna nabrała charakteru zorganizowanego, jej lwowscy pionierzy eksplorowali tereny Karpat Wschodnich. Lata dwudzieste i trzydzieste XIX wieku to rozwój romantycznych wędrówek po kraju, w tym także po górach Galicji.

Jednym z pierwszych, który nie tylko zwiedził, ale i opisał swoją wyprawę przedstawiając piękno Karpat Wschodnich oraz charakteryzując ludność huculską, był Aleksander Zawadzki (1798-1868). Wiele wypraw odbył w tym czasie w te strony Kazimierz Władysław Wójcicki (1807 -1879), który w relacjach opisywał zarówno piękno zwiedzanych stron, jak i bogactwo folkloru. Niedługo po nim August Bielowski (1806-1876), od 1869 roku do śmierci dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie i Ludwik Nabielak (1804-1883), wędrowali terenami podgórskimi od Urycza poprzez Stryj, Skole po Halicz.

To z Augustem Bielowskim w "Ziewonii" zetknął się Seweryn Goszczyński (1801 -1876).

Wycieczki takie urządzali w tym czasie także literaci lwowscy skupieni wokół takich czasopism, jak "Ziewonia" i "Dziennik Mód Paryskich". Wśród nich był historyk Karol Szajnocha (1818-1868), który wywarł duży wpływ na rozwój zainteresowań Wincentego Pola, a jego syn Władysław (1857-1928), późniejszy znany geolog i badacz regionów górskich, był wybitnym działaczem Towarzystwa Tatrzańskiego.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Tomek
2012-01-17 20:34:47

Gorgany nie pozostały akurat NAM. Podobnież jak pół Bieszczadów, Beskidy Skolskie, Czarnohora, Połoniny Czywczyńskie, czy parę takich tam.

Odpowiedz »

yaro5000
2012-01-17 18:48:11

Z Karpat Wschodnich pozostały nam Bieszczady a po ukraińskiej stronie przylegające do nich bezpośrednio Gorgany. Dobrze, że są.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz