11.02.2012

Ostatnie kosy z Wilamowic

Maszyny przeznaczono na złom. Najstarsi kowale przeszli na emeryturę, młodsi szukają pracy

Kucie ostrza kosy wymagało od kowala niezwykłej precyzji FOT. ARCHIWUM SFK

W środku jest cicho i pusto. Hałaśliwe maszyny, niegdyś strzelające strumieniami iskier, czekają na złomowanie. W podłodze hali straszą dwie dziury.

Wystawały z nich wielkie, dębowe pniaki, wygłuszające stukot kowadeł, spod których jeszcze niedawno wychodziły ostre jak brzytwa wilamowskie kosy. Starobielska Fabryka zakończyła produkcję jednego z najważniejszych symboli...

Aby uzyskać pełną treść artykułu zaloguj się i wykup dostęp

Zakup dostęp już od 1 zł/files/common/filesone/btn_sprawdz-korzysci-z-zakupu-dostepu_2.jpg

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

adam
2012-02-19 21:55:55

to prawda jestem pasjonatem kos mam ich ponad 30 z wielu krajow w europie ale wilamowickie kosy sa jednymi z najlepszych i sa nasze!!!szkoda ze ich historia sie konczy:((((

Odpowiedz »

Wojtek
2012-02-13 06:33:47

Mam dzialke i uzywalem kosy do koszenia wysokich traw. To byly KOSY zWILAMOWIC. Dziekujemy.

Odpowiedz »

arek
2012-02-12 21:12:18

A szkoda wielka, bo mam taką kosę z Wilamowic. I jest jak brzytwa.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz