20.11.2010

Ekorodzice i ekodzieci

W warsztatach uczestniczyli i rodzice, i dzieci Fot. Alicja Szwinta-Dyrda

Panuje moda na ekologiczne rodzicielstwo; wielorazowe pieluszki, naturalne wzmacnianie odporności dzieci, kierowanie się intuicją, chusty zamiast wózków, hamaki zamiast łóżeczek naturalne jedzenie i opowiadane bajki, które kształtują relacje dziecko - rodzic i dziecko - świat.

Bo okazuje się, że do tego, aby być dobrym rodzicem, nie jest potrzebna znajomość wszystkich podręczników o wychowaniu dzieci, jakie są w księgarniach. Wystarczy zdroworozsądkowe podejście do pociech. - Najważniejsze jest bycie blisko dziecka i opieka nad nim oparta na prostych założeniach i zbliżeniu do natury - twierdzi Alicja Szwinta-Dyrda z portalu Dziecisawazne.pl, mama dwójki dzieci.

W warsztatach o ekologicznym rodzicielstwie, zorganizowanych w Krakowie, wzięli udział rodzice poszukujący. Tacy, którzy chcą się opiekować swoimi dziećmi jeszcze lepiej i przyszli rodzice, którzy chcą wiedzieć więcej po to, żeby wybrać własną rodzicielską drogę. Były więc pary, które spodziewają się pierwszego dziecka, były mamy z maluchami przy piersi i ich tatusiowie. Kilkulatkom podobały się seledynowe, puchate dywaniki i mięciutkie poduszki. Można było usiąść wygodnie i budować co dusza zapragnie z kolorowych klocków. Ci całkiem mali drzemali wtuleni w mamy, które trzymały swoje niemowlęta w kolorowych chustach.

- Chusta jest zdrowa dla dziecka i wygodna dla mamy - mówiła Kinga Pukowska, mama trójki dzieci. Kto tego nie wiedział, ten mógł się przekonać, że maluch zawinięty w chustę, czuje się bezpiecznie. Poza tym dziecko umieszczone w chuście ma prawidłowo ułożone nóżki "na żabkę" - co zapobiega kłopotom z biodrami - i odpowiednio, czyli naturalnie wygięty kręgosłup.

Monika, która przyszła z półrocznym synkiem nie mogła się nachwalić tego wynalazku. - Mały jest spokojny, ja mam wolne ręce, mogę wykonywać różne prace nie tracąc kontaktu z dzieckiem, a poza tym chudnę, bo prawie cały czas się ruszam z obciążeniem.

A potem był instruktaż dla nowicjuszy, jak taką chustę zawiązać. Pięciometrowej długości pas materiału zmienia się w ekonosidełko dla dziecka dosłownie w kilka minut. Marek zerwał się pierwszy żeby spróbować. Lalka, która służyła do demonstracji, nie miała nic przeciwko temu, żeby to na niej uczył się przyszły tata. Spróbowali zawiązać chustę i Dominika, i Zofia i Jerzy. Wszystkim się udało.

A potem było o pieluchach. Kilkanaście lat temu wielkim odkryciem i udogodnieniem były pieluszki jednorazowe. Wygodne i estetyczne. Dziś jest dla nich ekologiczna alternatywa; to pieluszki wielorazowe, które co prawda trzeba prać, ale nie mają one prawie nic wspólnego z tymi dawnymi, tetrowymi. Przede wszystkim są zdrowsze dla dziecka niż jednorazowe, też nie przeciekają a skóra dziecka oddycha i nie ma kontaktu z substancjami chemicznymi. Takie pieluchy są zapinane na rzepy i produkowane w ładnych kolorach. Na pupie dziecka wyglądają jak majteczki. Opowiadała o tym Kasia Dumańska z Pieluszkarni

Okazuje się, że prać można je albo w proszkach ogólnie dostępnych, ale też w... orzechach; specjalnych, indyjskich, które zawierają substancje piorące. - Kilogram takich orzechów (za ok., 30 złotych) używa się bardzo długo. Wystarczy kilka orzechów przełamać na połówki włożyć do woreczka a potem do pralki. I tyle - mówi Alicja Szwinta-Dyrda.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz