25.09.2010
Naiwna Gawłowa z Zielonek
Malowała świętych i krakowiaków, sceny biblijne i wesela. Kto ze znawców zobaczył obrazy, zaraz wiedział, że to talent niesamowity
Mieszkaniec Zielonek Jan Chrzan, bratanek Katarzyny Gawłowej i orędownik jej pamięci, przy domu, w którym przez część życia mieszkała i tworzyła malarka -prymitywistka. Fot. Piotr Subik
Kiedy Władka Kućmierczyka, społecznika, spytać, dlaczego w Zielonkach nie we wszystkich przetrwała pamięć o Gawłowej, odpowie jak filozof: - Trudno być prorokiem we własnym kraju.
Gdy zagadnąć o to samo Beatę Skoczeń-Marchewkę, muzealnika, odrzeknie w podobnym stylu: - Cudze chwalicie, swego nie znacie. No bo kto by tam we wsi, dzisiaj niemal wchłoniętej przez Kraków, chciał pamiętać poczciwą babcię,...Aby uzyskać pełną treść artykułu zaloguj się i wykup dostęp
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
-
19.05.2012
Plecaki pełne próśb do Czarnej Madonny
W słonecznym skwarze, w ulewnym deszczu każdego roku z ośmiu miast i miasteczek naszego regionu wyruszają pielgrzymki na Jasną Górę. -
19.05.2012
Serce zawsze wędruje z Bogiem
- Dlaczego wierni zamiast wygodnych wakacji wybierają zdzieranie butów dla Pana Boga? -
19.05.2012
Sztuka, projektowanie i dziewczyna z charakterem
-
19.05.2012
Wychowawca Jagiellonów
-
19.05.2012
Kupcy podróżujący i wędrowni


Facebook
GooglePlus
Wykop








Brak komentarzy
Dodaj komentarz