10.04.2010

Ekologiczne dzieci

WYCHOWANIE. Stosuj produkty nieprzetworzone. Gotuj samemu. Żyw dziecko tym, co rośnie obok ciebie i w danej porze roku. To podwaliny naturalnego żywienia malucha.

Chusta pomaga zachować bliskość z dzieckiem Fot. Anna Kaczmarz

Wyobraźmy sobie małego człowieka, który dziewięć miesięcy rośnie w brzuchu mamy. Raptem oderwany od ciepłego ciała ląduje w łóżeczku. Brakuje mu dobrze znanego odgłosu bicia serca matki. Czasami dorośli noszą go na rękach, przytulają, ale częściej nerwowo kołyszą w wózku.

 

Wojtuś, syn Weroniki Siweckiej ma zaledwie miesiąc. Mama włożyła go do chusty zawiązanej wokół swojego ciała krótko po narodzinach. Weronika ma wolne ręce, a mały śpi przytulony do piersi, opatulony w miękki materiał.

Rodzice wracają do źródeł

Chustonoszenie to jedna z podstaw Attachment Parenting. To filozofia opieki nad dziećmi oparta na teorii przywiązania, stworzonej w latach 60-tych ubiegłego wieku przez Johnego Bowlby. Brytyjski lekarz i psychoanalityk obserwował dzieci pozostawiane w szpitalach. Wyniki badań wskazywały, że oddzielenie od matki ma wpływ na powstawanie u dzieci zaburzeń emocjonalnych oraz psychicznych. Bowlby posłużył się również eksperymentami udowadniającymi, że potrzeba więzi jest niezależna od zaspakajania głodu. Młode małpki mając do wyboru kukłę z drutu z przymocowaną butelką mleka oraz kukłę miękką i włochatą, większość dnia spędzały przytulone do tej drugiej.

W Polsce Attachment Parenting, tłumaczy się jako naturalne rodzicielstwo, rodzicielstwo więzi lub eko-rodzicielstwo. Od niedawna powstają polskojęzyczne portale opisujące zalety chustonoszenia, naturalnej higieny niemowląt, kreatywnej zabawy, a grono zwolenników tych metod się poszerza. Na rynku pojawiają się również firmy odpowiadające na potrzeby naturalnych rodziców. Jeszcze kilka lat temu, chusty były w Polsce niedostępne, a wielorazowa pieluszka kojarzyła się tylko tetrą. Mało kto słyszał o otulaczach i wkładach z bawełny organicznej, czy bambusa. Teraz produkty te zdobywają rynek.

Eko-zakręceni

Alicja Szwinta-Dyrda to mama Franka (5 lat) i Mani (2 lata). Długie blond włosy, szczupła figura, ładne oczy. Z zawodu fotograf. Specjalizuje się w portretowaniu dzieci. Mieszka w podkrakowskiej wsi, gdzie sieć komórkowa czasami gubi zasięg. Na szczęście Internet jest zawsze. Od kilku miesięcy Alicja zarządza portalem Dziecisawazne.pl.

Renata Grzybek, to prawie sąsiadka Alicji. Mieszkają w pobliskich wioskach, ale poznały się dzięki zaangażowaniu w promowanie naturalnego rodzicielstwa. Renata jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i mamą Kacpra (9,5 lat) oraz Bartoszka (2 lata). Przed rozmową usiadła nad kartką papieru i zastanowiła się dlaczego jest eko-mamą. Wyszło, że dzięki intuicji.

Kinga Pukowska to biznes-mama. Z powodzeniem rozwija firmę "Polekont" produkującą pierwsze polskie elastyczne chusty wiązane i wychowuje trójkę dzieci Tymona (6 lat), Polę (4 lata) i Idę (1,5 roku). Przygodę z Attachment Parenting rozpoczęła w Finlandii. To tam, na ulicach miast po raz pierwszy zobaczyła rodziców noszących swoje pociechy w chustach.

Gosia Wąsik, drobna brunetka w okularach, jest najmłodsza. Przyznaje bez ogródek, że razem z mężem są eko-zakręceni. - Wiesz segregacja śmieci i oszczędzanie energii, ograniczanie konsumpcji i takie tam - śmieje się, kołysząc kilkumiesięcznego synka. Postawili na wychowanie bezpieluszkowe.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Kinga
2010-04-12 21:39:57

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby te Panie były eko-mamusiami, ale niech nie narzucają swoich poglądów innym. Jak dla mnie to wszystko jest na pokaz. Zwłaszcza działalnosc Pani Alicji. Przerost formy nad treścią.

Odpowiedz »

alicja
2010-04-11 20:56:13

to co pisze Kaja, to chyba jakaś pomyłka! Czyli wychodząc z domu odciągasz mleko, żeby nie karmić publicznie? To przecież nonsens. Brawo za odwagę i super pomysły dla ekologicznych Mam!

Odpowiedz »

Kaja
2010-04-11 15:23:07

Cieszę się, że nie było mnie w tej restauracji. Sama mam malutkie dziecko i karmię piersią, ale karmienie piersią publicznie uważam za niesmaczne, nie mówiąc o robieniu kupy w restauracji! Mleko można odciągnąć i podać w butelce, wysadzić na nocnik można w toalecie. Bycie eko nie oznacza obnoszenia się ze swoimi opiniami "a kto mnie nie chwali, jest zacofany", to szacunek dla środowiska i równie duży - dla innych ludzi. Którzy niekoniecznie chcą widzieć w restauracji dziecko na nocniku.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz