22.07.2010

Czas w języku schowany

O pielęgniarstwie, słowie, dotyku i Szczecinie z JULIĄ FRANCK, autorką "Południcy", rozmawia Marcin Wilk

- Dla głównej bohaterki "Południcy" pielęgniarstwo jest nie tylko fachem, ale i fascynacją. Zastanawiałem się, podczas czytania książki, czy Pani w podobny sposób nie traktuje słowa: jako narzędzia i jako pasji?

- Coś w tym jest. Ja słowo, na swoje potrzeby, nazwałbym "fascynującym instrumentem". Powieść zresztą opowiada o bohaterce, która zapomina języka i która traci swoją mowę. Na pewno zwrócił pan uwagę, że wraz z rozwojem akcji,...

Aby uzyskać pełną treść artykułu zaloguj się i wykup dostęp

Zakup dostęp już od 1 zł/files/common/filesone/btn_sprawdz-korzysci-z-zakupu-dostepu_2.jpg

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz