25.03.2010

We Włoszech jestem osobna

mówi MARLENA DE BLASI, autorka "Tysiąc dni w Orvieto" w rozmowie z Marcinem Wilkiem

Fot. Z ARCHIWUM AUTORKI

- Czytając Pani książki, miałem wrażenie, że najczęstszą metaforą, która przewija się, jest "dziecko". Właściwie dlaczego?

- Tak, to bardzo ważna kwestia dla mnie. Sama zresztą nie wierzę w starzenie się. Myślę, że jest na odwrót. Rodzimy się bardzo starzy. Wystarczy spojrzeć w oczy dziecka i zobaczyć tam całe cierpienie. Oczywiście zdaję sobie...

Aby uzyskać pełną treść artykułu zaloguj się i wykup dostęp

Zakup dostęp już od 1 zł/files/common/filesone/btn_sprawdz-korzysci-z-zakupu-dostepu_2.jpg

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz