05.01.2012

Nie jestem ministrem prawa i prawników

Z JAROSŁAWEM GOWINEM rozmawia Włodzimierz Knap

"Do naprawy wymiaru sprawiedliwości potrzebny jest ktoś spoza branży" - mówi Jarosław Gowin. Fot. Anna Kaczmarz

- Kiedy otrzymał Pan od Donalda Tuska propozycję objęcia teki ministra sprawiedliwości?

- Nie tuż przed powołaniem rządu, jak głosi plotka, ale około dwóch tygodni wcześniej.

- Był Pan zaskoczony?

- Bardzo. Przede wszystkim ze względu na resort, który został mi zaproponowany. Poprosiłem o kilka dni do namysłu, ale następnego dnia przekazałem informację, że przyjmuję propozycję.

- Co sprawiło, że zdecydował się Pan stanąć na czele resortu sprawiedliwości?

- Po pierwsze, zapowiedź złożona mi przez szefa rządu, że ta kadencja będzie czasem zdecydowanych i głębokich reform. Takich, na jakie czekam od kilkunastu lat. Kiedy zatem dostałem ofertę, że mogę przyłożyć rękę do gruntownych zmian, to poczucie honoru nie pozwoliło mi odmówić. Po drugie - po pewnym namyśle przyznałem rację premierowi, że jedno z głównych zadań, jakie mam do wykonania, czyli deregulacja - poszerzanie wolności gospodarczej - jest do przeprowadzenia dzięki instrumentom, którymi dysponuje minister sprawiedliwości. Sądy mogą orzekać szybciej. Trzeba tylko inaczej zarządzać wymiarem sprawiedliwości i lepiej wykorzystywać świetnie wykwalifikowane kadry legislacyjne resortu.

- Często pod Pana adresem podnoszony jest zarzut, że nie jest Pan prawnikiem.

- Po kilku tygodniach pełnienia funkcji ministra mam stuprocentową pewność, że do przeprowadzenia naprawy wymiaru sprawiedliwości potrzebny jest nieprawnik.

- Dlaczego?

- Za prawnikiem ciągną się nawyki myślowe, związki środowiskowe, które potężnie utrudniają dokonanie niezbędnych zmian. Odkryłem, że w resorcie sprawiedliwości od lat leżą rozwiązania, które nie wchodzą w życie z uwagi na opór środowiska prawniczego.

- Jak rozumiem, nieprawnik nie będzie miał problemu z podpisaniem tego rodzaju rozwiązań.

- Tak, i nie będzie go ograniczało to, że po zakończeniu sprawowania funkcji ministra sprawiedliwości będzie musiał nadal pracować wśród prawników. Przyszedłem tutaj, by wykonać konkretne zadania postawione w exposé premiera. Gdy je wypełnię, odejdę do innych zadań.

- Zapytał Pan premiera Tuska, dlaczego Panu składa propozycję objęcia posady szefa resortu sprawiedliwości?

- Podkreślił, że oprócz typowych obowiązków ministra sprawiedliwości mam do wykonania dwa podstawowe zadania: doprowadzić do deregulacji oraz poszerzyć dostępność do reglamentowanych obecnie zawodów. Tych w Polsce jest blisko 400, co jest europejskim rekordem i w zdecydowanej większości - czystą patologią. Do przeprowadzenia obu tych celów konieczna jest współpraca całego rządu pod kierownictwem ministra sprawiedliwości.

- Czy wcześniej interesował się Pan prawem?

- Interesowała mnie filozofia prawa, która stoi u źródeł podstawowych kategorii rozumowania prawniczego, koncepcji sprawiedliwości i istoty prawa. Rzecz jasna, specjalistycznej wiedzy prawniczej nie posiadam. Jestem jednak ministrem sprawiedliwości, a nie ministrem prawa i prawników. Jako filozof na temat sprawiedliwości wiem nie mniej niż prawnicy. Poza tym mam w resorcie grono świetnych fachowców, którzy mi pomagają. Wspierają mnie także wybitni prawnicy, na czele z prof. Andrzejem Zollem i prof. Piotrem Hofmańskim. Od początku swojego urzędowania spotykam się i konsultuję z przedstawicielami organizacji prawniczych, m.in. z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego, prezesem Naczelnego Sądu Administracyjnego, prezesem Krajowej Rady Sądownictwa czy Prokuratorem Generalnym.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

tom
2012-01-08 19:55:56

Od czasów PRL do czasów obecnych polski wymiar sprawiedliwści ma dużo ciemnych kart ,i nie potrafi się z nich oczyścić .

Odpowiedz »

sędzia w likwidacji
2012-01-06 14:48:43

Panie Ministrze! Zamierza Pan zlikwidować ponad 100 dobrze funcjonujacych małych i średnich sądów. Nie naprawi Pan tym sądów warszawskich. Zero oszczędności, zero polepszenia sprawności, bałagan kadrowy. I brak szacunku dla sędziów, skoro ich opinia na temat likwidacji to tylko formalność. Popełnia Pan błąd, zapłacą za to obywatele, to oni bedą mieli gorzej. Szkoda.

Odpowiedz »

orw84
2012-01-06 10:16:07

Nie jestem fanem Gowina, ale życzę mu powodzenia w realizacji planów. Życzyłbym także sobie aby sędziami w Polsce zostawali doświadczeni uznani prawnicy o nieposzlakowanej opinii (jak w USA), a w sądach o winie, lub niewinności orzekali sędziowie przysięgli

Odpowiedz »

pk
2012-01-06 08:39:45

Jeśli chodzi o organizację pracy to główną patologią jest osobliwy zwyczaj, że dyrektorem sądu jest sędzia, dyrektorem szpitala jest lekarz itd. Ci ludzie są przygotowani odpowiednio do sądzenia i leczenia, a o zarządzaniu czymkolwiek nie mają zielonego pojęcia. I potem to widać na każdym kroku...

Odpowiedz »

sędzia
2012-01-06 14:51:19

dyrektorami i kierownikami finansowymi sądów są ekonomiści. Nie wiesz o czym piszesz.

Odpowiedz »

vvv
2012-01-06 00:49:55

Pan Minister nie odróżnia podstawowych pojęć, np. pracującego w e-sądzie referendarza od sędziego. To tylko jeden przykład. Przecież nie jest prawnikiem i dla niego nie ma różnicy. Czy jest to jednak uzasadnienie do wygadywania ewidentnych bzdur i jak to świadczy o jego wiedzy o tym, czym się zajmuje?

Odpowiedz »

Dziadek Franek
2012-01-07 21:56:17

W "VVV" odezwała się prawnicza przywara, jak "odwrócić kota ogonem" żeby pokazać swoją rację. Dla podsądnego nie ma znaczenia czy sądzi go referendarz, czy "kompletny" sędzia, byle wyrok sprawiedliwy. Pan Minister, przyjmując takie potoczne pojęcie osoby wydającej wyrok, nie robi błędu rozumowego. Gorzej jest z sędzią wydającym wyrok, w którym nie odróżnia sumy od kwoty. Subtelności są podobne, ale skutki takiego rozumowania przez sędziego są krzywdzące. Oparłem się tu na przykładzie mojego wyroku.

Odpowiedz »

abc
2012-01-05 13:52:32

Etos wsadzę sobie do garnka i ugotuję,i tym etosem nakarmię swoje dzieci. O czym człowieku opowiadasz. Średnia płaca w KGHM wynosi w 2011 r. 9011 zł. Sedzia Sadu rejonowego 6000 zł. Roczna pensja chirurga 400.000zł. A lekarze, to z jakich pieniedzy dostają pensję, czy aby nie z budżetowych, bo skąd NFZ bierze pieniądze, ale im nic nie zamrażacie, bo co, boimy sie lekarzy.

Odpowiedz »

orw84
2012-01-06 10:02:06

Bzdury to ty opowiadasz, 80% pracujących w Polsce zarabia mniej niż 2500zł brutto czyli 1700zł netto, sędziom pracodawca opłaca ZUS pracownika i ta darowizna jest większy od kwoty 1700zł (ciekawe, że od tej darowizny sędziowie nie płacą podatku). Etos zaś polskiego sędziego to fikcja, na etos to sobie trzeba zapracować. W Stanach sędziami zostają doświadczeni prawnicy rezygnując z milionowych dochodów na rzecz zostania sędzią. W Polsce sędzią może (i zostaje)bądź kto.

Odpowiedz »

P
2012-01-05 13:25:52

Minister powiedział:" W czasach najgłębszego od stu lat kryzysu gospodarczego w Europie elity społeczne, a sędziowie i prokuratorzy bez wątpienia taką elitę stanowią, zobowiązane są do solidarności społecznej. Jeśli chodzi o poziom zarobków, to można dyskutować, czy w przypadku sędziów i prokuratorów są one niskie. W stosunku do średniej krajowej - co jest chyba uczciwym miernikiem - polscy sędziowie zarabiają więcej niż niemieccy." Skoro tak to niech elita -posłowie, też dostosują swoje wynagrodzenia do posłow Niemieckich czyli 2,5 średniej krajowej w Niemczech, a w Polsce 4 średnie krajowe. Czekam elito...Sędzia Niemiecki 1,7 średniego, sędzia polski po obniżce 1,9 średniego.

Odpowiedz »

hofman
2012-01-05 11:41:07

Panie Gowin żal mi Pana bo nie przystaje Pan do PO z tą swoją uczciwością

Odpowiedz »

ASD
2012-01-05 11:40:06

W kwestii zamrożenia pensji sedziowkich trwa już to 13 lat. Nie gadaj bzdur. Zarabiają więcej jak Niemieccy. Co Ty za bzdury mowisz. Na początku sędzia niemiecki ma koło 2500 EURO polski koło 4000. Pod względem zarobków sędziowskich jesteśmy na ostatnim miejscu w Unii. Wyprzedziły nas nawet Bułgaria i Rumunia.

Odpowiedz »

Tatiana
2012-01-05 11:16:24

Sądy mogą orzekać szybciej. Trzeba tylko inaczej zarządzać wymiarem sprawiedliwości i lepiej wykorzystywać świetnie wykwalifikowane kadry legislacyjne resortu. Otóż panie ministrze jeżeli chodzi o sądy , to konieczne jest wprowadzenie kontroli wyroków . Tysiące wyroków jest nie zgodne z prawem.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz