16.12.2011
Kopniak od władzy
Żeby zdobyć pieniądze na leczenie i przedłużenie życia, wystąpił do sądu przeciwko ministrowi spraw wewnętrznych i komendantowi głównemu. Przegrał. Z pokrzywdzonego policjanta ma szansę stać się skazanym przestępcą.
Kiedyś był bohaterem. Od dwóch lat jest byłym policjantem i inwalidą pierwszej grupy. Walczy o prawo do leczenia i przedłużenie życia. Oskarża przełożonych.
Artur Lewicki ma 37 lat. 13 z nich przepracował w tarnowskim komisariacie, w różnych wydziałach: w pogotowiu interwencyjnym w pionie prewencji, jako wywiadowca i przewodnik psa służbowego. Właśnie dzięki czworonożnemu partnerowi stał się sławny. Kiedy przed laty w Górze Kalwarii, pod Piasecznem, w czasie patrolu szkoleniowego zatrzymał wspólnie ze swym pupilem sprawców włamania do wojskowego magazynu broni, gazety pisały o ich bohaterskim wyczynie, a komendant wojewódzki nagrodził go pochwałą- z wpisem do akt.
Swego czworonożnego partnera sierżant sztabowy Artur Lewicki wspomina do dziś: - To był jedyny w polskiej policji rottweiler tropiciel. Był perfekcyjny. Doprowadził do ujęcia kilku sprawców rozbojów i zabójstw, ale był też skuteczny w rozdzielaniu walczących pseudokibiców na stadionie. Bywały dni, że wracałem do domu po służbie o 23, a 10 minut później dzwonił komendant z poleceniem: "Bierzesz psa i jedziesz na zdarzenie". Wracałem o czwartej nad ranem, a pół godziny później znów telefon i następny wyjazd. Ale ta praca to moja pasja. Gdybym drugi raz dostał szansę, znów wybrałbym policję.
Cios spadł nagle
Jesień 2004 r., dyżurny tarnowskiej komendy miejskiej otrzymuje zgłoszenie o rozboju na nastolatku. Chłopak stracił telefon, został poturbowany, napastnik jeszcze mu groził. Dyżurny podaje przez radio miejsce zdarzenia i rysopis sprawcy. Komunikat dociera do wszystkich patroli w mieście, ale najbliżej znajduje się nieoznakowany radiowóz wywiadowców, czyli starszego sierżanta sztabowego Lewickiego i jego kolegi.
- Sprawca jeszcze nie zdążył się ulotnić, kiedy podjechaliśmy. Szarpał się, więc musiałem użyć siły fizycznej. Gdy zakładałem mu kajdanki, zahaczyłem zatrzaskiem i lekko skaleczyłem jego i siebie. Nic nadzwyczajnego, zwykłe draśnięcie. Miałem tylko niewielką plamę krwi na palcu, on również. Pewnie nie zapamiętałbym tego tak dokładnie, gdyby nie to, że zaczął mi grozić: "Masz już pozamiatane, bo mam HCV". Nie przejąłem się tym, to był normalny tekst zatrzymanego i podobnych przypadków doświadczyłem setki: zwykle albo nas zwalniali z pracy, albo straszyli uśmierceniem - opowiada.
Podejrzewany o rozbój był znany tarnowski kryminalista. Po przewiezieniu do komisariatu zaczął się miotać: uderzał głową o ścianę, a potem upadł na posadzkę i leżał w bezruchu. Wezwano karetkę. Po badaniu lekarz jednak stwierdził, że pacjent ma zdolności aktorskie. To już zupełnie uspokoiło Lewickiego. Bo skoro mężczyzna symulował atak, to pewnie oszukiwał też mówiąc, że jest zakażony wirusowym zapaleniem wątroby typu C (HCV). Drobnego zranienia w czasie służby policjant nigdzie nie zgłosił.
Po kilku miesiącach dostał z sądu wezwanie w charakterze świadka. Miał zeznawać na temat okoliczności zatrzymania oskarżonego o rozbój.
- Na korytarzu podeszła do mnie żona tego człowieka. Prosiła, żebym go za bardzo nie pogrążał, bo jest poważnie chory, ma HCV i niewiele życia mu już zostało - wspomina. - Przeszedłem nad tym do porządku dziennego. Przede wszystkim nie bardzo wiedziałem, co to jest HCV. Poza tym czułem się świetnie i byłem pewien, że się nie zaraziłem. Dalej nic nie zgłaszałem. Myślałem: po co robić widły z igły, jeszcze mi ktoś zarzuci, że chcę wyłudzić odszkodowanie?
Zakażony HCV
- 1
- 2
- 3
- 4
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (34)
Wydrukuj
Wyślij link
-
18.05.2012
Coraz dalej od nieba
Uskok nie jest tak efektowny jak w filmie "2012" o końcu świata. Kilka lat temu pośrodku drogi była wprawdzie wyrwa, z której tryskała woda z pękniętego wodociągu zmieszana z gazem z rozerwanego gazociągu, a mieszkańcy przez dziury w... -
18.05.2012
Wolność Musy Dogana
Ten, który uderzył go w twarz, chwilę wcześniej krzyknął do niego: "Terrorysta!". Ułamek sekundy wystarczył, by Musa leżał na asfalcie z wykręconymi rękoma, przytrzymywany przez kilku osiłków. Odetchnął dopiero, gdy zrozumiał, że to... -
18.05.2012
W polskie wino zaplątani
-
18.05.2012
Nie dla mnie cztery ściany
-
18.05.2012
"Drugi szereg" po 25 latach
Facebook
GooglePlus
Wykop







Kacz.
2011-12-24 07:59:34
Eh Pismaki..."starszy sierżant sztabowy"! Taki stopień w Naszej kochanej Policji nie istnieje!! Jeśli tak piszecie, to na resztę artykułu też trzeba popatrzeć przez palce... No i jeszcze jedno, Artur był jedynym w jednostce przewodnikiem psa tropiącego??? A może jako jedyny dysponował telefonem...
Odpowiedz »
Wito
2011-12-27 18:20:12
Tak Kacz.-u! Na stanie Komisariatu były cztery psy- DWA partolowo-tropiące, jeden patrolowy i ten patrolowo-tropiący z mieszkającym w oddali przewodnikiem), ale w Komendzie Miejskiej były trzy i w sąsiednim Komisariacie Zachód jeszcze jeden, no i w pobliskim Wojniczu kolejny. Tajemnicą jest dlaczego Komendant dzwonił akurat do Artura. Pismaki nie popisały się rzetelnością, widocznie zbyt trudno było zebrać fakty, a wysłuchali tylko jednej strony. Rzeczywiście patrz przez palce...I te zabójstwa w potoku słów.. i wywiadowca- przewodnik... Ale fakt faktem, szkoda chłopa!!!
Odpowiedz »
paco
2011-12-25 12:21:09
Kacz...w jednostce były cztery psy...jeden bez atestu, drugi na szkoleniu, przewodnik trzeciego mieszkał prawie 50 km od jednostki i czwarty rottweiler...na każde pierdniecie przełozonych...przez palce to mozna na Ciebie popatrzeć...ZDROWYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT!
Odpowiedz »
partner
2011-12-22 11:48:25
Lewt trzymaj się i walcz
Odpowiedz »
partner
2011-12-22 11:47:49
lewy trzywaj sie i walcz o swoje
Odpowiedz »
niedoszły nosiciel
2011-12-21 14:21:12
W 1999r podczas przeszukania wbiła mi się w kciuk igła ze strzykawki, którą używała nosicielka wirusa HIV. Zgłosiłem to i o dziwo w ciągu 6-ciu godzin byłem w Akademii Medycznej w Gdańsku (lekarz zadzwonił do KWP). Moja kuracja trwała pół roku. Po powrocie do roboty zostałem uznany przez mojego bezpośredniego przełożonego za wałkonia, nieroba itd (mimo, że byłem "czysty"). Musiałem zmienić jednostkę. Gdyby nie lekarz z Polikliniki, który narobił rabanu pewnie skończyło by się na polaniu rany jakimś płynem odkażającym. Nie licz na "górkę" - ich mózgi przepełnione są statystyką i wynikami. Nie jestem prawnikiem i nie wiem gdzie mógłbyś w tej chwili szukać wsparcia ale wykorzystaj każdą szansę - dla siebie i dla Rodziny.Powodzenia.
Odpowiedz »
Oskar
2011-12-20 22:17:28
Miałem kiedyś podobną sytuację i zgłosiłem wypadek w pracy, zostały mi zrobione niezbędne badania i na szczęście dla mnie niczym się nie zaraziłem. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie obyło się bez głupich komentarzy i złośliwości ze strony mojego byłego kierownika OPI ( nazwiska z przyczyn oczywistych nie podam choć takich "ch...w" powinno się piętnować). Sytuacja miała miejsce na powiatówce w okolicach Tarnowa. Wstyd mi za ludzi dowodzących tą "firmą"!!!
Odpowiedz »
Policjant
2011-12-20 21:10:47
ot taki urok tej firmy... jak jesteś dobry to walcz o wyniki a jak masz problem... to radź sobie sam...
Odpowiedz »
xyz
2011-12-19 22:57:24
Komenda powinna co roku robic zbiorke pieniedzy na swoich zasł€żonych byłych pracowników ,ktorzy ucierpieli w wypadkach,robili dla was wyniki a teraz rzadnej pomocnej reki,rok 2007!!!!!!!!!!!!!!
Odpowiedz »
Roccoco
2011-12-19 22:14:04
System dalej działa . Byle do przodu a w razie problemów byle ode mnie . Niektórym policja życie uratowała . . .
Odpowiedz »
wzruszony
2011-12-19 22:08:51
Artur ,niedaj sie do telewizji z ta sprawa,bo w pracy cie wykorzystywali i nie tylko ciebie,jak dochodzi do tragedi to kopa w du.. daja i umywaja rece.Nawet niema w policji sprawiedliwosci!Trzymaj się!!!!!!!!!
Odpowiedz »
Kolega
2011-12-19 17:57:43
Pisz do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, nie daj się im.
Odpowiedz »
były technik
2011-12-19 17:54:28
Pracowałem w Policji jako technik kryminalistyki. Na bieżąco zajmowałem się oględzinami na miejscach zgonu (łącznie z dotykaniem zwłok), uczestniczyłem w sekcjach w Zakładzie Medycyny Sądowej, setki razy daktyloskopowałem podejrzanych. Zacząłem domagać się szczepienia p/ko żółtaczce i dopiero po moich interwencjach ktoś dopatrzył się w przepisach, że istotnie technik kryminalistyki powinien być zaszczepiony. Po ponad dwudziestoletniej służbie moja opinia na temat policji jest jednoznaczna: wycisnąć jak cytrynę i kopa w du*ę.
Odpowiedz »
gosc
2011-12-26 10:51:13
Musimy przedewszystkim rozroznic ze istnieje zoltaczka typu A i B, przeciw ktorym mozna sie zaszczepic ( szczepionka chroni czlowieka na okolo 10 lat) oraz zoltaczka typu C na ktora niestety nie ma szczepionki. Jezeli ktos zarazi sie ta zoltaczka to nie jesst jednoznaczne z wyrokiem smierci, bo istnieje terapia ( w formie zastrzykow+ tabletek) ktora wprawdzie nie wylecza cie do konca ale jakby "zamyka" ja w ten sposob ze choroba nie wybuchnie i ta osoba nie zaraza innych. Wiem o tym bo niestety mialam taki przypadek w rodzinie , niestety nie wiem czy taka terapia jest oplacana przez NFZ, bo ja pisze o przypadku w zachodniej europie. Terapia kosztowala kase chorych okolo 150 tys euro
Odpowiedz »
policmen
2011-12-19 13:04:02
O tym zwykli cywile nie wiedzą. Hasła odebrać tzw. przywileje są głośne, niestety podobnie jak hasło "glino pomóż sobie sam". Trzymam kciuki za Pana by się udało. Gdyby stronka ifp.pl organizowała jakąś zbiórkę pieniędzy na leczenie to się chętnie dołożę. Możemy liczyć tylko na siebie. Na pewno nie na górę i polityków....
Odpowiedz »
dzielnicowy
2011-12-19 09:53:04
trzymaj sie
Odpowiedz »
kolega...
2011-12-19 09:50:58
Artur trzymaj się. I może rzeczywiście spróbuj pisać i walczyć o swoje nawet w Strasburgu o ile to coś da.... Ta "firma" jest jak widac dobra ale tylko dla zdrowych i co robią dla "góry" wyniki, jak jesteś chory to wszyscy się odwracają.....Rzeczywistość.... Sam widzisz, jak miałeś wyniki, to byłeś nagradzany, a jak jesteś chory to.....szkoda słów. Walcz o swoje i nie daj się chorobie....A walczyć i wygrywać umiesz!!!!
Odpowiedz »
blady
2011-12-19 09:32:12
Toż to nie skandal tylko normalka w tym kraju, więc czego więcej się po tym kraju spodziewać. Generalnie każdego może czekać coś podobnego dlatego polecam naukę języków obcych i jakąkolwiek pracę za granicą oczywiście z pełnym socjalem.
Odpowiedz »
qweerty
2011-12-19 08:22:13
takich przywilejów to nie chcą policjantom odbierać
Odpowiedz »
Gucio
2011-12-19 07:15:41
Takich przypadków w tej firmie jest setki a nawet tysiące.Po zatrzymaniu konkretnego żula ,przy zakładaniu kajdanek(a rzucał sie gość niemożliwie)pozdzierał sobie świeżutkie sznyty.Ja i mój partner mieliśmy ręce ubabrane w jego krwi po łokcie.Gdy w izbie wytrzeżwień w jego ciuchach znalezliśmy kwit zaświadczający iz jegomość ma HIV.Ja struchlałem z kolegą ,ktoś polał mi ręce jakimś środkiem dezynfekującym ,który był na wyposażeniu radiowozu...i na tym koniec.Procedury w takich przypadkach?Chyba ktoś sobie jaja robi-trzeba było kwity kończyć bo toż to był sprawca!!Czy ktoś siś tym przejmował?Gdyby taki przypadek dotknął przełożonego-tira rira choćby 150 kilometrów do lekarza,zwykły policjant?Nie nie róbmy paniki,będziesz zdrowy-takie jest podejśćie całej góry do problemu.Po kilku latach opowiedziałem tę sytuację pilęgniarce-była w potężnym szoku.Na co dzień zakrwawione żule z HIV-em,żółtaczką,świerzbem,łuszczycą i Bóg wie z czym jeszcze.I czy ktos sie tyn przemuje?Odpowiadam po 21 latach pracy na ulicy -NIE!!!!!Można by długo i namiętnie pisać ale szkoda nerwów.Artur-trzymaj się -dobry Pan Bóg-wierz w swój organizm,choc nie wyobrażam sobie jakie to trudne-bo na Państwo nie masz co liczyć-takich jak my maja głęboko...Pozdrawiam
Odpowiedz »
Łuszczyk
2011-12-19 15:50:42
Przepraszam ciebie bardzo, ale co masz do łuszczycy? Jak nie masz pojęcia co to za choroba to się nie wypowiadaj....wrrrr
Odpowiedz »
w
2011-12-19 07:14:14
Zgodnie z zarzadzeniem tylko w policji HCV może posiadać oficer, od posterunkowego do aspiranta muszą być zdrowi. Skandal
Odpowiedz »
janek
2011-12-19 06:20:16
Teraz co może myśleć normalny człowiek Policjant?. System ochrony obywatela Policjanta do bezpieczeństwa poszanowania jego godności życia i zdrowia pękł jak bańka mydlana. Można sobie pomyśleć że to wszystko to jakiś twór, który musi tylko być by skur....ny żyły dłużej, a biedak zdychał. Układy układziki gorzej niż w PRL-u!
Odpowiedz »
jano66
2011-12-19 02:06:25
pokłony dla Ciebie i wielki szacunek drogi kolego!!! Krew tylko człowieka zalewa, że człowiek tyle zdrowia zostawia w tej instytucji, a potem znikąd pomocy...ja życzę Ci wytrwałości w walce o Swoje bo nie wyobrażam sobie żeby mogło być inaczej... Ty służyłeś ojczyźnie a teraz już pora by ona mogła służyć pomocą Tobie... Żal tylko jak człowieka traktują a potem już tylko rządzi maksyma pod tytułem: "zasługi się tu nie liczą"
Odpowiedz »
pl
2011-12-19 00:40:36
Pisz chłopie do strasburga
Odpowiedz »
kolega
2011-12-19 00:39:07
Jak sie to czyta to się krew lasuje za jakie pieniądze pracujemy a czym ryzykujemy i jak nas traktują
Odpowiedz »
Arek
2011-12-19 00:29:48
A od kiedy to odsiaduje się koszty postępowania sądowego?
Odpowiedz »
belm
2011-12-19 23:15:18
to spróbuj nie zapłacić...przekonasz się sam do czego zdolny jest sąd :(
Odpowiedz »
M.
2011-12-18 23:19:09
Wstyd się przyznać,że człowiek pracuje w tej "firmie" naraża życie i zdrowie , a jak co do czego dojdzie to nasi kochani przełożeni wypną się na nas!!!Ostatni czytałam artykuł również o naszym koledze,który w pościgu na motocyklu uległ wypadkowi i z kogo zrobili "głupka i winnego" z policjanta!!! Czasami człowiek się zastanawia czy warto się narażać....ehh... ps. Życzę zdrowia kolego !!!
Odpowiedz »
były glina
2011-12-18 23:15:07
Współczuję kolego. Ja miałem podobny przypadek na początku lat 90-tych. tez nikt nie wiedział co zrobic eh szkoda słów nic sie nie zmieniło. U mnie na szczęscie okazało się ze na tamten czas niby nie zostałem zakażony. Ale po latach okazało się ze jest inaczej. Teraz tez jestem na I gr inwalidzkiej a do tego doszły inne powazne problemy. Ja jednak nie chciałem juz nic od instytucji zwanej Policją. Chcę o niej zapomniec jak najszybciej. Zapomniec i nigdy nie wracac myslami ze straciłem na darmo tyle lat życia. Nie załuję tylko jednego - wielu ludziom jako policjant pomogłem ale nie przewazy to u mnie moich koszmarów - ciał ludzi ktorym nie szło już pomóc za wyjątkiem oględzin. Do dzis sni mi się 16 letnia dziewczyna która wyskoczyła z okna bo nie miała przyjaciół i została odtrącona przez wszystkich bo miała sparaliżowane nogi. Ta robota wykańcza a społeczeństwo nie rozumie jej, większosc opiera sie wyłącznie na art. prasowych ktore ni jak mają się do rzeczywistości. Trzymaj się mocno i licz tylko na siebie i zapomnij o tej firmie jak najszybciej
Odpowiedz »
załamana
2011-12-17 08:14:26
W Polsce nie ma pomocy dla ofiar wstyd :(
Odpowiedz »
krak
2011-12-16 22:30:59
współczuję i życzę zdrowia - a może wystąpi Pan do prezydenta o umorzenie kosztow ? przecież to "bylejakoś" naszej władzy i brak sensownych przepisow np.w policji jest przyczyną ludzkich tragedii ....
Odpowiedz »
p.
2011-12-16 16:44:43
Nie wiedział z kim zaczyna jak ja z mini zacząłem to później miałem powtórkę z PRL-u
Odpowiedz »
Szkoda gadać
2011-12-16 16:14:33
Kochany system, który rujnuje i deprawuje normalnych ludzi!
Odpowiedz »
Dodaj komentarz