03.09.2010
Odpoczynek po ludobójstwie
Prawdopodobny rekord sądu pod wodzą Thümmlera: dwieście wyroków w dwie godziny. Chwilę potem, gdy esesmani mordowali skazańców, "sędzia" pałaszował obiad.
Ośrodek wypoczynkowy w Międzybrodziu Bialskim, z albumu esesmana Karla Höckera, 1944 r. Fot. Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie
W styczniu 2007 roku waszyngtońskie Muzeum Holocaustu otrzymało w darze świetnie zachowany album - z adnotacją na pierwszej stronie: "Auschwitz 21.6.1944". Zawierał nieznane dotąd fotografie niemieckich zbrodniarzy, zrobione głównie podczas imprez - i szampańskiej zabawy.
Na jednym z ujęć śpiewającemu przy akordeonie chórowi esesmanów przewodzą: Rudolf Höss, Richard Baer (komendanci Auschwitz), Josef Kramer (komendant Birkenau), Otto Moll (szef krematoriów Auschwitz) i Josef Mengele (wiadomo).
Historycy ustalili, że album musiał należeć do Karla Höckera, z wykształcenia urzędnika bankowego, członka SS od 1933 roku, adiutanta komendantów obozów koncentracyjnych, w tym Auschwitz. Do Oświęcimia trafił (z Majdanka), jako 33-latek, w maju 1944 - i najwyraźniej od początku (aż do ewakuacji w styczniu 1945) świetnie się bawił. Podobnie jak inni. Na przykład 22 czerwca 1944 - z dziewczętami z jednostki pomocniczej SS - na wycieczce w ośrodku wypoczynkowym w Solehutte, Międzybrodziu Bialskim, paręnaście kilometrów od dymiących kominów Auschwitz. Promienne twarze, cudne górskie widoki, śpiew przy akordeonie, degustacja jagód...
Kiedy robiono te fotki, na rampę Birkenau wjeżdżał transport 150 Żydów i nie-Żydów. W kilka chwil Niemcy uznali 21 mężczyzn i 12 kobiet za zdolnych do pracy. Resztę zagazowali.
***
To był szczytowy moment zagłady Żydów z Węgier. Między 15 maja a 9 lipca 1944 r. ponad 437 tys. z nich trafiło do Auschwitz. W komorach gazowych zginęło 365 tys.
O tej tragedii opowiada drugi unikatowy album, odnaleziony w kwietniu 1945 roku przez Lili Jacob. Zawiera zdjęcia wykonane przez Niemców w tym samym czasie, co zabawowe fotki Höckera.
Osiemnastoletnia Lili trafiła do Auschwitz pod koniec maja 1944 wraz z całą rodziną i innymi Żydami z Bilke. Tylko ona przeżyła. Po Marszu Śmierci została uwięziona w obozie Dora-Mittelbau, gdzie po wyzwoleniu znalazła album pt. "Wysiedlanie węgierskich Żydów" (po niemiecku). Na paru zdjęciach rozpoznała swych bliskich, na jednym - siebie. Z Birkenau!
Suchy opis fotografii z cyklu "Żydowskie rodziny na rampie" (reprodukcja na str. C7): "Rodzina byłej więźniarki, Żydówki słowackiej Lili Jacob - ciotka o imieniu Tauba (siostra ojca Lili) wraz z czwórką swoich dzieci, w grupie kobiet oczekujących na rampie w Birkenau na selekcję. Podczas selekcji wszyscy zostali skierowani do komory gazowej. (...) Fot. SS. 1944 r."
Na zdjęciu: zafrasowana ciotka w chustce, trzech chłopców w czapkach z daszkiem (najmłodszy ok. sześciu lat; średni z pustym kubkiem, przywiązanym go guzika) i drobna, może czteroletnia, dziewczynka w krótkim płaszczyku. W jasnej chusteczce. Bosa. Ze spuszczoną główką.
Muzeum Holocaustu zestawia fotografie z albumu Lili ze zdjęciami z kolekcji Höckera, który od maja 1944 był adiutantem komendanta Auschwitz Richarda Baera, a od stycznia 1945 (po ucieczce przed Sowietami na zachód) służył temu samemu Baerowi w obozie Mittelbau-Dora. Gdzie trafiła Lili.
***
Latem 1996 roku kierownik muzeum w Chemnitz (które w czasach NRD nazywało się Karl-Marx-Stadt) otrzymał z zachodu Niemiec wniosek o zwrot dzieł sztuki. Autor twierdził, że należące doń obrazy zostały po II wojnie zagarnięte przez komunistów. Krzywda ta, w zjednoczonych Niemczech, powinna być naprawiona.
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
Dodaj do
-
03.02.2012
Kameralne życie noblistki
Mówiła, że życie miała szczęśliwe, choć wiele było w nim śmierci. Otoczeniu pokazywała inną twarz, wesołą, pełną anegdot, gier i zabawy. Gdy wpadała w zapaść i ogarniały ją zmartwienia, chowała się przed światem, by nie... -
03.02.2012
Liga mistrzów biznesu
Gabinet prezesa Oknoplastu ma okna z niebieskimi profilami. Jedno z nich jest nietypowe, okrągłe. - Teraz już nie ma typowych okien - precyzuje Mikołaj Placek. Niemal każde z blisko miliona okien, jakie co roku wychodzą w świat z Ochmanowa,... -
03.02.2012
Świat jak uśpiony wulkan
-
03.02.2012
Z Krakowa do Hollywood
-
03.02.2012
Sprzedam obraz. Jak najdrożej.
Blip
Facebook
Flaker
Twitter
Wykop











Brak komentarzy
Dodaj komentarz