06.02.2012

Głównie edukacja

Rys. Andrzej Mleczko

Pod hasłem "Nie bądź jeleń, weź paragon" po raz drugi prowadzona jest akcja resortu finansów, wspierana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Inspekcję Handlową, rzeczników konsumentów, Stowarzyszenie Konsumentów Polskich. Promuje ją rysunek Andrzeja Mleczki "Nie bądź jeleń, weź paragon", umieszczony na plakatach i kartkach pocztowych.

Akcja trwa przez okres całych ferii w rozumieniu ogólnopolskim, czyli przez sześć tygodni - do końca lutego. W tym czasie pracownicy urzędów skarbowych oraz Urzędu Kontroli Skarbowej sprawdzają prawidłowe ewidencjonowanie sprzedaży na kasach fiskalnych, przypominając zarazem o obowiązku wydawania paragonów przy każdej transakcji. Kontrole odbywają się w całym kraju, ze szczególnym uwzględnieniem górskich miejscowości turystycznych, jak np. Zakopane czy Krynica.

- Akcja ma w pierwszej kolejności aspekt edukacyjny. Chodzi o to, by podatnicy zrozumieli, że pieniądze, które nie zostały nabite na kasę fiskalną, trafiają do kieszeni nieuczciwego sprzedawcy, a nie w formie podatku do budżetu państwa, gdzie mogłyby być wykorzystane na drogi, szpitale itp. - mówi Konrad Zawada, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Krakowie. - Dlatego zawsze powinniśmy się upominać o paragon, choćbyśmy robili zakupy tylko za parę złotych.

O tym, że akcja ta ma również niebagatelny wymiar finansowy, przekonały wyniki jej pierwszej edycji, przeprowadzonej podczas ubiegłorocznych wakacji w miejscowościach wczasowych. Jak się okazało, skontrolowani przedsiębiorcy w trzecim kwartale 2011 roku wpłacili aż o ponad 20 proc. więcej podatków niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. W przypadku przedsiębiorców, u których nie zagościły kontrole fiskusa, wzrost wpłat z tytułu podatków wyniósł tylko około 5 proc. - Z danych zebranych przez Ministerstwo Finansów tylko w jednym województwie, w pojedynczym kwartale, wynika, że te dodatkowe 20 proc. wpływów podatkowych w sumie dało ponad 15 mln zł. A kontrolowany był tylko co pięćdziesiąty punkt handlowy - podaje Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK.

Paragon warto więc brać nie tylko po to, by mieć dowód zakupu, pomocny przy załatwianiu reklamacji.

(WES)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

aha
2012-02-14 11:13:06

ja zorganizuje dzień "bądź jeleń weź paragon" lub "nie bądź jeleń nie bierz paragonu", niech żyje szara strefa i czarny rynek! podatki są na horrendalnie wysokim poziomie! a masa pieniędzy nie trafia na drogi i szpitale tylko do kieszeni darmozjadów, złodziei, oszustów z rządu, urzędów, mundurowych itd itp długo by wymieniać! precz z propagandą

Odpowiedz »

Dodaj komentarz