17.06.2010
Profesjonalni technicy elektrycy i technicy elektronicy z "Energetyka"
Uczniowie Zespołu Szkół Energetycznych w Krakowie dzięki unijnym funduszom poprawili swoje wyniki i zwiększyli szanse na znalezienie dobrej pracy
Do szkół zawodowych najczęściej trafiają uczniowie, którzy na egzaminie gimnazjalnym osiągają słabe wyniki, oraz ci, którzy pochodzą z obszarów wiejskich i rodzin miejskich o nie najwyższym statusie materialnym. Tak przynajmniej wynika z danych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.
Szkoły zawodowe oraz technika niejednokrotnie są zmuszane z tego powodu do dostosowywania poziomu kształcenia do możliwości ucznia. To wszystko powoduje, że uczniowie szkół zawodowych często słabo radzą sobie na egzaminach potwierdzających kwalifikacje zawodowe, a odsetek osób kontynuujących naukę jest stosunkowo niewielki. Technicy elektrycy i elektronicy nie są tu wyjątkiem.
Według danych Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie każdego roku niespełna połowa uczniów, przystępujących do egzaminów potwierdzających kwalifikacje zawodowe w zawodzie technik elektronik i technik elektryk, otrzymuje dyplom.
Nic zatem dziwnego, że - jak wynika z raportu "Badania losów absolwentów ponadgimnazjalnych szkół zawodowych", wykonanego na zlecenie Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie w roku 2007 - wśród techników elektroników aż 32,8 proc. absolwentów wykonuje inną pracę niż wyuczony zawód, 31,1 proc. pracuje w zawodzie, który pośrednio związany jest z jego profesją, a jedynie 36,1 proc. pracuje w swoim zawodzie. W przypadku technika elektryka dane są nieco lepsze, ale również nie napawają optymizmem. 16,7 proc. techników elektryków wykonuje inną pracę, 36,1 proc. pracuje w zawodzie, który pośrednio wiąże się z tym wyuczonym, a 47,2 proc. pracuje w swoim zawodzie.
Ratunkiem dla wielu uczniów szkół zawodowych mogłoby być zwiększenie liczby godzin praktycznej nauki zawodu oraz języków obcych zawodowych. Niestety, dodatkowe zajęcia i szkolenia są możliwe jedynie za dodatkową odpłatnością. Tymczasem według raportu UNDP "Edukacja dla pracy" aż 63 proc. rodzin w Polsce nie stać na zapewnienie swym dzieciom dodatkowych zajęć pozaszkolnych.
To nie koniec problemów trapiących szkolnictwo zawodowe. Zmorą tych szkół jest również ogromne niedoinwestowanie. Nauczyciele zmuszeni są do nauczania zawodu na przestarzałym sprzęcie i technologiach bardzo często niebędących już w powszechnym użyciu.
Dostrzegli problem
W Zespole Szkół Energetycznych grono pedagogiczne dostrzegło problemy uczniów, zrozumiało potrzeby szkoły i korzystając z okazji w pierwszym możliwym terminie wystąpiło o środki unijne.
Szkoła już w 2008 r. zdobyła dofinansowanie unijne z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki Działanie 9.2. "Podnoszenie atrakcyjności i jakości szkolnictwa zawodowego".
W sumie na realizację tego dwuletniego programu, pod nazwą "Profesjonalny technik elektryk i technik elektronik na małopolskim rynku pracy", szkoła dostała 350 tys. zł.
Dzięki tym pieniądzom 59 uczniów ZSE zostało objętych specjalnym programem kształcenia wyrównującego ich poziom wiedzy i umiejętności zawodowych oraz programem szkoleń zwiększających ich konkurencyjność na rynku pracy.
Ze wsparcia w projekcie skorzystali zarówno uczniowie z problemami edukacyjnymi, jak i uczniowie zdolni, co było uzasadnione ze względu na duże zapotrzebowanie pracodawców na elektryków i elektroników z wykształceniem zarówno średnim, jak i wyższym.
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
Dodaj do
-
17.06.2010
Trzeba zmienić obraz szkolnictwa zawodowego
- Szkoły samorządowe zwykle narzekają na brak pieniędzy. Dyrektorzy podkreślają, że to, co dostają z budżetu, wystarcza im jedynie na zakup kredy. Pan postanowił sam zadbać o fundusze na rozwój swojej szkoły. -
16.06.2010
Zdaniem ucznia
Karol Szmukier, absolwent technikum elektrycznego opowiada o tym, co dał mu udział w unijnym programie.
Blip
Facebook
Flaker
Twitter
Wykop










Brak komentarzy
Dodaj komentarz