04.09.2010

Dom tymczasowy - szansa na życie

Piękny Bruno w domu tymczasowym zaufał wreszcie ludziom i teraz czeka na kochających opiekunów Fot. Barbara Matoga

Oswajanie Bruna nie było łatwe, bo prócz poschroniskowej traumy bardzo przeżywał częste wizyty u weterynarza. U przygarniętych z ulicy lub ze schroniska kotów, w domowych warunkach, kiedy poczują się bezpieczne, czasem ujawniają się utajone choroby. Na szczęście, wielu weterynarzy opiekunów bezdomnych kotów traktuje ulgowo przy wystawianiu rachunków. W razie potrzeby można też szukać pomocy w prozwierzęcych fundacjach lub na internetowych forach miłośników zwierząt. Nie są tam niczym niezwykłym zbiórki pieniędzy na kosztowne leczenie kotów, których opiekunów forumowicze znają tylko z sieci.

Odpowiedzialny opiekun tymczasowy przed przekazaniem kota w nowe ręce odwiedza przyszłego opiekuna, informuje go o charakterze i przyzwyczajeniach potencjalnego pupila, a następnie proponuje podpisanie umowy adopcyjnej. Wielu ludzi uważa to za zbędne dziwactwo. Nie mają jednak racji, bo taka umowa zawiera wyłącznie zobowiązanie do zapewnienia kotu standardowej opieki (karmienie, szczepienia, odrobaczanie i oczywiście - w przypadku kociąt - w odpowiednim czasie kastracja). Ważnym punktem jest też zgoda na to, że jeśli z jakiegoś powodu opiekun postanowi oddać kota - ten wróci do swojego tymczasowego opiekuna. Istotne jest także to, że utrzymując z nim kontakt, można zawsze liczyć na radę i pomoc w przypadku jakichkolwiek problemów.

Kasia i Marcin przyznają, że przechowanie Jagusi i jej dzieci wiązało się z pewnymi kłopotami i wyrzeczeniami. Ale nie żałują, bo radość i satysfakcja z uratowania czterech kocich istnień była tego warta. Pewnie wkrótce znów znajdą na swojej drodze kolejne kocie nieszczęście.

Barbara Matoga

barbara.matoga@dziennik.krakow.pl

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz