28.08.2010

Z championem w ringu

Ravis, 2-letni dog de bordeaux Wiesławy Włodarczyk na co dzień nazywany jest Paszczakiem Fot. archiwum rodzinne

Już za tydzień, 4 i 5 września, stadion i hale AWF przy al. Jana Pawła II w Krakowie rozbrzmiewać będą psim szczekaniem. Około 2500 psów 200 różnych ras (z ponad 400 znanych) rywalizować będzie o tytuły, w tym o ten najbardziej pożądany: championa.

Udział w XIV Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych w Krakowie zapowiedzieli właściciele psich piękności z całej Polski i z wielu krajów Europy. Organizatorem imprezy jest Związek Kynologiczny w Polsce Oddział w Krakowie. Patronat sprawuje prezydent miasta Krakowa.

Każda rasa ma swój wzorzec, a zadaniem sędziego jest wybranie psa najbardziej odpowiadającego jego opisowi. Jak wyhodować najpiękniejszego psa w swej rasie, który zdobędzie wszystkie medale i pokona rywali? Na to pytanie Anna Chlebek, wiceprezes ds. hodowlanych w krakowskim oddziale Związku Kynologicznego oraz krajowy sędzia kynologiczny (a także hodowca dogów de bordeaux i uroczych buldożków francuskich) odpowiada ze śmiechem: - Och, żeby był taki przepis! Bardzo często kupujący szczenię wręcz żądają od hodowcy deklaracji, że z pieska wyrośnie champion. I rzeczywiście, niektórzy hodowcy rozbudzają takie nadzieje. Tymczasem wszystko, co można powiedzieć, to tyle, że szczenię jest zdrowe i dobrze się zapowiada. Reszta należy do właściciela: musi psa odpowiednio żywić, dbać o jego zdrowie, systematycznie pielęgnować i zapewnić mu konieczną dawkę ruchu.

Wiesława Włodarczyk, członek zarządu krakowskiego oddziału związku przyznaje, że psy krótkowłose nie wymagają codziennej pracochłonnej pielęgnacji szaty, co nie znaczy, że właściciel może nic nie robić. - Jest dużo ras, które muszą być wybiegane, muszą mieć rozwiniętą muskulaturę, okazałą klatkę piersiową - mówi i dodaje, że takich efektów nie osiągnie się tydzień przed wystawą.

Bardzo ważna jest też nauka prezentowania się w ringu. Każdy pies jest oceniany przez sędziego w ruchu oraz w postawie; pies musi stać nieruchomo w postawie charakterystycznej dla rasy. Nie każdy jednak właściciel potrafi zaprezentować walory swego pupila, nie każdy też pies jest chętny do walki o medal. W Polsce coraz popularniejsze staje się korzystanie z usług zawodowych handlerów - ludzi, którzy w sposób profesjonalny poprowadzą psa w ringu, pokażą to, co jest w nim najlepsze, a zamaskują drobne niedoskonałości. - Wszystko jest ważne: ustawienie głowy, łap, sposób biegania - wylicza Anna Zakrzewska, członek Związku Kynologicznego, hodowca psów rasy chihuahua. - Tak, żeby pies prezentował się atrakcyjnie, bez zarzutu. To duża sztuka; dobry handler to skarb.

Mniej pracy jest z pieskiem, który na wystawie czuje się jak w swoim żywiole i gdyby umiał mówić, na pewno wołałby: patrzcie na mnie, jestem najpiękniejszy! - Taki był mój biały miniaturowy sznaucer - śmieje się Wiesława Włodarczyk. - Uwielbiał wystawy, do niczego nie trzeba było go zachęcać. Podobnie opowiada o swym małym chihuahua Anna Zakrzewska.

Inaczej natomiast wspomina piękną suczkę dog de bordeaux Anna Chlebek: - W ringu prezentowała się jak samo nieszczęście, raz nawet sędzia napisał w ocenie: "bardzo smutna". Wigor odzyskiwała natychmiast po opuszczeniu wystawy.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz