27.02.2010
Gdy pies wyleguje się w pościeli
Rozmowa z ANDRZEJEM KŁOSIŃSKIM, behawiorystą, specjalistą terapii zachowania zwierząt towarzyszących i psychologiem
Ale zazwyczaj nie jesteśmy. W książce doktora Nicka Trouta pt. "Powiedz, gdzie cię boli" przeczytałam o pewnej ankiecie Amerykańskiego Stowarzyszenia Szpitali dla Zwierząt. Wynika z niej, że ponad dwie trzecie posiadaczy zwierząt pozwala im pod nieobecność swojej drugiej połowy łamać domowe zasady. Czy jest więc szansa, że kiedykolwiek czegokolwiek nauczymy psa przy takim braku konsekwencji?
- Konsekwencja jest absolutnie niezbędna, kiedy psa uczymy zasad. Chodzenia przy nodze, siadania, warowania, oddawania różnych przedmiotów i tego, gdzie jest jego miejsce. Gdy to już ma wkute na blachę, można mu poluzować. Moje psy z zasady nie sypiają na łóżku, ale czasem wchodzą - wyłącznie wtedy, kiedy sobie tego życzę. Bo jeśli wiedzą, że tapczan czy łóżko to nie jest ich miejsce, można je tam czasem zaprosić. Reguła jest prosta - można wejść na łóżko wyłącznie za pozwoleniem.
Skąd jednak wiedzą, czego tak naprawdę oczekujemy, jeśli raz walono, a drugi raz nie?
- Psy wbrew pozorom są bardzo elastyczne w swoim zachowaniu, bo ciągle się uczą. Poza tym świetnie czytają sygnały, które im wysyłamy. Rozumieją tonację głosu, a nawet mimikę twarzy. Obserwują nasz wzrok. Proszę zwrócić uwagę, że jeśli będziemy uporczywie patrzeć w jakieś miejsce, pies także zacznie się tam gapić. Szympans tego nie potrafi, a pies tak. Ma to w genach. Często wystarczy, że właściciel wyda pomruk niezadowolenia albo tylko stanie w drzwiach pokoju, gdzie pies wyleguje się w piernatach, żeby od razu zrozumiał, że pan ma mu to za złe i zszedł na podłogę. Jeśli przyjdzie pani, która pozwala na ten proceder, pies się nie ruszy.
Czy włażenie do pościeli może oznaczać, że pies próbuje nas zdominować?
- Na pewno nie. Pies nie myśli w naszych ludzkich kategoriach statusu społecznego czy pozycji. Pies jest oportunistą. W łóżku jest miło, ciepło, pełno zapachów państwa, czuje się tam dobrze i bezpiecznie, a na dodatek wie, że czasem udaje mu się zostać i nikt go nie wyrzuca. Warto więc zawalczyć o to status quo.
Rozmawiała ELŻBIETA BOREK
Więcej informacji o zachowaniach zwierząt można znaleźć na stronie www.coape.pl
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Nauka powinna być zabawą
Źle albo wcale nie wychowany pies to udręka domowników i sąsiadów, problemy na spacerach, w czasie podróży, podczas wizyty u weterynarza. -
21.05.2012
Alergia pokarmowa
Objawy alergii na kociej skórze dają różny obraz. Oprócz podrapań, zmiany płytowych strupów, występują również ziarniniaki w postaci opuchniętej lokalnie części wargi, najczęściej górnej. -
21.05.2012
Moje domowe tygrysy (21)
-
14.05.2012
Białaczka to nie jest wyrok
-
14.05.2012
Przyjazny olbrzym: dog niemiecki
Facebook
GooglePlus
Wykop







Brak komentarzy
Dodaj komentarz