27.02.2010

Gdy pies wyleguje się w pościeli

Rozmowa z ANDRZEJEM KŁOSIŃSKIM, behawiorystą, specjalistą terapii zachowania zwierząt towarzyszących i psychologiem

Fot. Anna Sibistowicz

"Od jakiegoś czasu nasz labrador przychodzi do nas do łóżka w nocy i nie ma takiej siły, żeby go wyrzucić. Nawet jeśli mąż wyciągnie go za obrożę na jego miejsce, pies wraca. Budzi nas ciężar, kopanie albo zimno, gdy ściąga z nas kołdrę. To prawda, że jak był malutki, to pozwalaliśmy, ale teraz jest wielkim psem i po prostu nie ma dla niego miejsca w naszym łóżku. Poza tym pościel już po dwóch dniach nadaje się do prania. Co gorsze, ostatnio zaczął warczeć na męża, gdy ten zbliża się, by go ściągnąć z łóżka. Co robić?" - pyta nasza Czytelniczka

- Najważniejsze, żeby pamiętać, że to my ustanawiamy reguły. Większość właścicieli psów i kotów lubi, kiedy ich ulubieńcy wchodzą na łóżko albo na tapczan, skąd razem oglądają telewizję. Ale nie wszyscy i nie zawsze. Jeśli chcecie, by wasz pies nie wylegiwał się w pościeli, musicie go tego nauczyć.

Ale gdy on nie jest już szczeniakiem, tylko dorosłym psem i czas nauki dawno ma już za sobą?

- To prawda, że psa powinno się uczyć, gdy jest młody. Tymczasem szczeniaczka chętnie bierze się na ręce, bo jest taki słodki. Rozczula nas i pozwalamy mu na wszystko. Jeśli ten szczeniaczek jest yorkiem, w porządku - niech siada na tapczanie i spędza z nami noce, bo to pewnie nikomu nie szkodzi. Jeśli jednak jest to dog, to mamy problem.

Co powinniśmy robić, żeby oduczyć swojego psa wchodzenia na łóżko? Zastosować siłę i - tak jak mąż autorki listu - wywlec go za drzwi? A może zamknąć na noc w łazience?

- Oczywiście, przemoc pozwoli nam wyrzucić psa z łóżka, ale, po pierwsze, stawia nas w sytuacji konfrontacji ze zwierzakiem, którego przecież lubimy, po drugie, wzbudzając w psie poczucie zagrożenia, nadwerężamy wzajemne zaufanie, czasem prowokujemy do agresji. Żeby się uporać z problemem raz na zawsze, trzeba po prostu nauczyć psa, że leżenie na jego legowisku jest dla niego bardziej korzystne. Jeśli pies ma utrwalony nawyk zajmowania ludzkiego łóżka, można zacząć od nauki wskakiwania i zeskakiwania z łóżka na komendę, w sytuacji zabawy i oczywiście z nagrodami. Pies uczy się w ten sposób, że opuszczając łóżko odnosi jakąś korzyść - dostaje smakołyk lub pochwałę. Podobnie korzystne powinno być leżenie na psim legowisku, gdzie można pożuć kość lub wylizać wypełnionego pasztetem konga (rodzaj zabawki, którą wypełniamy mazistym jedzeniem i zamrażamy - chodzi o to by pies długo zajmował się atrakcyjnym zajęciem, jakim jest jedzenie). Oczywiście, każdy dobrze wychowany pies powinien także znać komendę zaniechania zachowania - Fe! Nie! Zostaw! Tej komendy także trzeba psa nauczyć, nagradzając go zawsze, kiedy czegoś zaniecha, na przykład kiedy na komendę odejdzie od stołu, przestając domagać się jedzenia. Nie ma przy tym potrzeby wchodzenia w konfrontację i wzbudzania w psie strachu. Znacznie ważniejsza jest konsekwencja i zdecydowanie oraz nagradzanie psa za wykonanie polecenia.

A co z tym warczeniem? To dość groźnie wygląda, jeśli pies warczy na swojego pana i to leżąc na jego łóżku.

- To prawda, to są trudne sytuacje, bo dochodzi do konfrontacji. Nie można się na to godzić, trzeba próbować sprytem - postępować z psem, jak z malutkim dzieckiem. Nie można mu wytłumaczyć, że zabawa zapałkami może być niebezpieczna, a z kolei jeśli mu się odbierze zapałki, zacznie płakać. Dlatego mądra mama daje w zamian inną "zabawkę", by odwrócić uwagę malucha od zapałek. Podobnie postępujemy z psem, aranżując tak sytuację, by zwierzę miało korzyść, a nie stratę z opuszczenia naszej kanapy. Najważniejsze, żebyśmy byli konsekwentni, stanowczy i przestrzegali reguł, które sami ustanawiamy.

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - Wydawnictwo Jagiellonia S.A., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz