13.02.2012

Alternatywna interpretacja

A jak światła działają na ciebie? Fot. Jacek Jurecki

BEZPIECZEŃSTWO. Prawo o ruchu drogowym to opasła księga pełna setek artykułów. A także paragrafów, punktów i podpunktów, których tajniki i zawiłości pilnie studiują uczestnicy kursów na prawo jazdy.

Czy nikt ze starszych kolegów nie powiedział im, że bardzo wiele z owych srogich przepisów ma dla licznych kierowców charakter zbioru luźnych, niezobowiązujących zaleceń?

Owszem, jest z tym trochę tak, jak w znanym pytaniu, czy można jeździć bez biletu tramwajami? Oczywiście można, dopóki gapowicz nie wpadnie w ręce kontrolerów. Czy można zatem bezkarnie łamać przepisy ruchu drogowego? Można. Tak długo, dopóki się nie zabijemy, nie wyrządzimy krzywdy bliźnim lub nie zostaniemy przyłapani na wykroczeniu przez policję, straż miejską, graniczną, leśną i wszelkie inne służby uprawnione do karania kierowców.

Spójrzmy na przykład na alternatywną interpretację znaków drogowych, zwłaszcza tych, czegoś nam, zmotoryzowanym, zakazujących...

B-1, czyli zakaz ruchu. Czytaj: "Jakoś przejadę ten kawałek; może nikt mnie zauważy; nie będę przecież jak głupi nadkładał drogi, albo zostawiał auto i zasuwał na piechotę".

B-2 (zakaz wjazdu), B-21, B-22 (zakazy skrętu) - patrz B-1

B-20, czyli STOP. Czytaj: "w tym miejscu powinienem trochę zwolnić i sprawdzić, czy w kogoś się nie wpakuję, lub ktoś nie wpakuje się we mnie".

B-23, czyli zakaz zawracania. Czytaj: "No nie... A niby gdzie mam zawrócić? Myk, myk, no i zawróciłem... Stało się coś?".

B-25, czyli zakaz wyprzedzania. Czytaj: "Co za idiota ustawił ten znak w tym miejscu? Że zakręt? No i co z tego? Śmignę raz dwa i po sprawie..."

B-29, czyli zakaz używania sygnałów dźwiękowych. Czytaj: "Z reguły klaksonu prawie nigdy nie używam, ale przecież gdy jakaś baba albo bereciarz guzdrze się na zielonym, to przecież muszę zatrąbić, no nie?"

B-31, czyli pierwszeństwo dla nadjeżdżających z przeciwka. Czytaj: "Oj tam, oj tam... Zobaczymy, kto będzie szybszy..."

B-33, czyli ograniczenie prędkości. Czytaj: "Znak ostrzegawczy: uwaga, mogą gdzieś tu stać z radarem".

B-36, czyli zakaz zatrzymywania się. Czytaj: "Przecież ja tylko na chwilę... Zresztą włączyłem awaryjne, więc nikt nie może mi zarzucić, że nie zadbałem o bezpieczeństwo".

Są przepisy tak powszechnie lekceważone, że można je uznać za martwe. Na przykład obowiązek zatrzymania się przed skrętem "na zielonej strzałce", dla upewnienia się, czy manewr ten jest bezpieczny. Tak nakazuje prawo, życie pokazuje, że zielona strzałka jest traktowana tak samo, jak zielone światło na sygnalizatorze.

A propos sygnalizatorów... Żółte światło nakazuje zwolnienie i zatrzymanie się, zanim zaświeci się czerwone. Na wielu kierowców działa jednak jak ostroga. Nawet jeśli jechali spokojnie, to widząc zapalające się żółte światło wciskają pedał gazu, by zdążyć przemknąć przez skrzyżowanie. Niekiedy dzieje się to już przy świetle czerwonym. W ich rozumieniu - tzw. jasnoczerwonym lub wczesnoczerwonym.

A pokażcie kierowcę, który skrupulatnie przestrzega ograniczeń prędkości w terenie zabudowanym. Odważnym proponujemy eksperyment: niech choćby przez jeden dzień spróbują nie przekraczać 50 km/godz. (oczywiście tam, gdzie ruchu nie spowalniają korki). Poganiani klaksonami, wyzywani od frajerów, obrażani wulgarnymi gestami, wyprzedzani przez najbardziej zdezelowane dostawczaki wpadną w nerwicę i doznają gwałtownego spadku samooceny.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

krk
2012-02-13 12:22:36

Pełno idiotów, szczególnie w weekendy, przejeżdża skrzyżowania już na czerwonym świetle.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz