30.01.2012

Bliski kompromis w sprawie paktu

UNIA EUROPEJSKA. Polska kwestionuje cały artykuł umowy, ale będąc poza strefą euro, nie może zablokować jej przyjęcia

Przywódcy państw eurolandu oraz zainteresowanych krajów spoza niego mają zgodzić się dzisiaj na wymuszony przez Berlin pakt fiskalny ze złotą regułą wydatkową i karami. Nierozwiązany jest wciąż spór Francji i Polski o szczyty euro, ale dyplomaci są dobrej myśli.

Dyplomaci w Brukseli po piątkowym, ostatnim spotkaniu przygotowującym szczyt przyznawali, że kompromis w sprawie nowego traktatu jest bliski i pozostały tylko "dwie, trzy" kwestie do załatwienia. Główna dotyczy możliwości wykorzystania Trybunału Sprawiedliwości UE w osądzaniu sankcji za łamanie zasad dyscypliny budżetowej oraz kwestia Polski, która nie będąc członkiem euro, ale mając traktatowy obowiązek przyjęcia kiedyś wspólnej monety, chce uczestniczyć jako obserwator w spotkaniach państw euro.

Drugim tematem szczytu będzie pobudzanie wzrostu gospodarczego i zatrudnienia, zwłaszcza wśród młodych. Szacuje się, że w UE jest obecnie 27 mln osób bez pracy. Projekt wniosków ze szczytu ambitnie postuluje, by każdy młody cztery miesiące po zakończeniu nauki znalazł pracę. Ale kraje różnią się w ocenach, jakimi narzędziami przywrócić w Europie wzrost gospodarczy. M.in. Polska będzie zapewne na szczycie orędownikiem rozwijania unijnego rynku wewnętrznego, który wciąż ma wiele barier, czego przykładem jest choćby wciąż brak unijnego patentu.

Dyplomaci liczą przynajmniej na porozumienie polityczne w sprawie nowego międzynarodowego traktatu, tzw. paktu fiskalnego. Jest bardzo po myśli Niemiec, czyli kraju, który ponosi największe koszty ratowania państw pogrążonych w kryzysie zadłużenia, z Grecją na czele. Przewiduje tzw. złotą regułę, według której roczny deficyt strukturalny nie przekracza 0,5 proc. nominalnego PKB.

Polska, będąc poza euro, nie może zablokować przyjęcia nowej umowy. W grudniu, kiedy zapadła decyzja o pakcie, deklarowaliśmy, że chcemy być jego częścią. Ale Warszawa, jak przyznały w miniony piątek źródła polskie, "kwestionuje cały art. 12" traktatu, mówiący o zarządzaniu strefą euro i zakładający szczyty eurolandu "przynajmniej dwa razy w roku".

To powtórzenie zapisu z przyjętej w październiku zeszłego roku deklaracji przywódców państw euro, że w ramach lepszego zarządzania eurolandem będą się spotykać przynajmniej dwa razy w roku. Powołali nawet Hermana van Rompuya na przewodniczącego szczytów euro.

Premier Donald Tusk powtórzył w czwartek, że "Polska nie podpisze umowy, jeśli główną zasadą działania paktu miałyby być spotkania krajów strefy euro". - Kluczowe jest dzisiaj - i o to będzie bój - czy spotkania krajów tylko strefy euro będą czymś rzadkim, nadzwyczajnym i poświęconym bardzo specyficznym problemom w strefie euro - wtedy możemy rozważyć akceptację dla tego formatu, czy też te spotkania strefy euro będą główną zasadą działania paktu fiskalnego - na to naszej zgody nie będzie - powiedział premier Donald Tusk.

Dopiero ostatnia wersja projektu otwiera państwom spoza euro możliwość uczestniczenia w szczytach euro, ale nie we wszystkich.

Mowa o szczytach dotyczących wdrażania paktu fiskalnego, przynajmniej raz w roku i pod warunkiem podpisania i ratyfikowania paktu oraz zadeklarowania woli wdrażania części jego reguł.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz