30.01.2012

Policja starła się z "oburzonymi"

STANY ZJEDNOCZONE. Policja w Oakland w stanie Kalifornia użyła w sobotę gazu łzawiącego i granatów odurzających podczas starć z setkami "oburzonych". Demonstranci obrzucali policjantów kamieniami, butelkami i petardami. Według najnowszego bilansu zatrzymano około 300 osób.

Zatrzymani protestowali przeciwko narastającym nierównościom społecznym i chciwości wielkich korporacji. Starcia z policją przybrały gwałtowny charakter, gdy demonstranci nie zastosowali się do wezwań policji do rozejścia się.

Około dwóch tysięcy "oburzonych" z ruchu "Okupuj Wall Street" zgromadziło się na jednym ze śródmiejskich placów i usiłowało wedrzeć się m.in. do nieczynnego obecnie Centrum Konwencji Henry'ego Kaisera i budynku YMCA.

Następnie "oburzeni" przeszli ulicami miasta, wstrzymując ruch uliczny. Setka funkcjonariuszy policji otoczyła siedzibę władz miejskich i wezwała posiłki.

- Uczestnicy protestu wdarli się do ratusza. Palili amerykańskie flagi i zniszczyli kilka dzieł sztuki - powiedział podczas konferencji prasowej burmistrz Oakland Jean Quan.

Władze miasta oświadczyły, że "nie dadzą się zastraszyć groźbą przemocy i nielegalnych działań". Ruch "Okupuj Wall Street" został zainicjowany jesienią ub. roku w Nowym Jorku i rozszerzył się na inne największe miasta amerykańskie.

"Oburzeni" byli najbardziej aktywni w Nowym Jorku, Los Angeles i właśnie Oakland. Ostatnio ruch osłabł.

(PAP)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz