30.01.2012

Sąd uznał, że prezentowanie znaku swastyki przybliża społeczeństwu historię Litwy

KONTROWERSJE. Znak swastyki odnosi się nie tylko do symboliki nazistowskich Niemiec, ale nawiązuje też do dziedzictwa historycznego Litwy, stąd propagowanie tego symbolu nie jest karalne. Tak uznał sąd w Kłajpedzie, rozpatrując sprawę plakatów ze swastyką użytych na pochodzie.

Sąd, który sprawdzał, czy doszło do propagowania symboliki faszystowskiej podczas pochodu 16 lutego 2010 r., w Dniu Odzyskania Niepodległości Litwy, kilka dni temu umorzył sprawę. Decyzję swą uzasadnił tym, że znak prezentowany na plakatach niesionych podczas pochodu "nie może być uważany za symbol faszystowskich Niemiec, chociaż wizualnie go przypomina".

Zdaniem sądu na plakatach przedstawiono znak wygrawerowany na pierścieniu pochodzącym z XIII w., znalezionym podczas wykopalisk w litewskiej miejscowości Kiernowo.

Świadek w tej sprawie Milvydas Juszkauskas jest przekonany, że prezentowanie znaku przypominającego swastykę jest przybliżaniem społeczeństwu historii Litwy.

Jego zdaniem należy łamać stereotypy i swastyka nie powinna być kojarzona z hitlerowskimi Niemcami, a odwrotnie - z Litwą, gdyż to jest jej dziedzictwo.

Decyzją sądu w Kłajpedzie jest oburzony dyrektor litewskiego Instytutu Monitoringu Praw Człowieka Henryk Mickiewicz.

- To bardzo zła decyzja - powiedział i przypomniał, że "swastyka symbolizuje państwo niedemokratyczne, ideę faszyzmu, system naruszający prawa człowieka".

- Decyzja sądu w zasadzie daje przyzwolenie dla zmilitaryzowanej młodzieży na pochody z plakatami swastyki, z hasłami "Litwa dla Litwinów" - zwraca uwagę Henryk Mickiewicz.

Od kilku lat w Dniu Odrodzenia Niepodległości (16 lutego) i w Dniu Przywrócenia Niepodległości (11 marca) w Wilnie i innych miastach na Litwie odbywają się przemarsze nacjonalistycznej młodzieży.

Aleksandra Akińczo (PAP)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz