27.01.2012

Wirus Schmallenberg atakuje holenderskie owce, kozy i krowy. Nie jest groźny dla ludzi.

ZDROWIE. W Holandii rozprzestrzenia się nieznany dotąd wirus, który atakuje hodowle zwierząt. Rosja już wstrzymała import owiec i kóz z tego kraju. Chiny i Argentyna domagają się od Holendrów wyjaśnień.

Holandia zmaga się z wirusem zwanym Schmallenberg już od grudnia, ale po raz pierwszy zdiagnozowano go także u nowo narodzonych cieląt, które urodziły się zdeformowane. Do tej pory takie cielaki pojawiły się tylko u owiec (72 razy) i kóz (2 razy). Holenderskie Ministerstwo Rolnictwa uspokaja, że pojawienie się wirusa u krów nie jest niespodzianką. Krowy zaraziły się wirusem w tym samym okresie, co owce i kozy, ale ciąża krów jest dłuższa. Ministerstwo poinformowało już o nowych przypadkach Światową Organizację Zdrowia Zwierząt (OIE) i kraje sąsiednie.

Od 20 grudnia holenderscy hodowcy mają obowiązek meldowania przypadków, które świadczą, że zwierzęta są nim zarażone. - Trwają intensywne badania. Są skierowane na to, jak się rozprzestrzenia i jaki jest jego stopień zarażenia. Rozpoczęto także prace nad szczepionką, dlatego potrzebujemy więcej informacji o wirusie - mówił wiceminister rolnictwa Henk Bleker. Podkreślił, że z pierwszych analiz wynika, iż wirus nie jest groźny dla człowieka, choć może wywoływać symptomy grypy.

Nieznany dotąd w Europie wirus Schmallenberg jest pochodzenia tropikalnego. Charakteryzuje się tym, że zarażone nim owce, kozy i krowy rodzą zdeformowane cielaki. Jagnięta mają wodogłowie, krzywe szyje czy sztywne stawy. Większość z nich przychodzi na świat martwe, ale te, które rodzą się żywe, nie przeżywają kilku godzin.

Ten sam wirus spowodował na początku roku tak zwaną "krowią biegunkę" u bydła w Holandii i w Niemczech. Pierwszy raz pojawił się w gospodarstwie niemieckim we wsi Schmallenberg, stąd jego nazwa.

JOLANTA VAN GRIEKEN-BARYLANKA

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz