11.03.2010
W obronie Polaków na Białorusi
KONFLIKT. Rezolucja Parlamentu Europejskiego potępia metody stosowane przez Łukaszenkę
Aleksander Milinkiewicz podkreślił wczoraj w polskim Sejmie, że białoruska władza powinna wypuścić więźniów politycznych oraz zarejestrować organizacje pozarządowe, w tym Związek Polaków na Białorusi Andżeliki Borys. Białoruski opozycjonista spotkał się z zespołem parlamentarnym ds. Białorusi. Jego zdaniem należy "twardo i jasno" uzależnić unijną pomoc ekonomiczną i finansową dla Białorusi od procesów demokratyzacji w tym kraju. W ocenie Milinkiewicza, białoruski reżim walczy ze Związkiem Polaków, bo jest to "potężna organizacja pozarządowa, która została stworzona z dołu, a nie na rozkaz władzy". - I władza boi się takich organizacji niezależnych, demokratycznych - dodał. (PAP) Fot. Bartłomiej Zborowski (PAP)
Parlament Europejski przyjął wreszcie rezolucję w sprawie Białorusi. Zgodnie z polskimi intencjami eurodeputowani potępiają akcje wymierzone przeciwko mniejszości polskiej oraz opozycji białoruskiej. Nie opowiadają się jednak za sank-cjami wobec Mińska.
Rezolucja miała być przyjęta już kilka tygodnie temu, kiedy gościli w Brukseli li- der białoruskiej opozycji, Aleksandr Milinkiewicz i szefowa Związku Polaków na Białorusi, Andżelika Borys. Wówczas jednak, na wniosek socjalistów, PE postanowił poczekać z decyzją, aż do czasu wysłania na Białoruś specjalnej misji, która na miejscu miała ocenić sytuację. Posłowie, wśród nich szef delegacji ds. Białorusi Jacek Protasiewicz, spotkali się zarówno z przedstawicielami opozycji, jak i strony rządzącej.
Fakt, że pomimo nie najlepszego wrażenia, jakie zrobiła pani Borys (która występowała głównie w charakterze obywatelki białoruskiej, proszącej o liberalizację reżimu wizowego dla współrodaków białoruskich i nie była w stanie lub nie chciała opowiedzieć w sposób merytoryczny o sytuacji Polaków) przyjęto rezolucję potępiającą represje wobec Polaków, jest głównie zasługą polskich deputowanych. To oni - obok Protasiewicza, także m.in. Jacek Saryusz-Wolski, Konrad Szymański i Ryszard Czarnecki - wykorzystali kilka tygodni na przedstawienie swoim kolegom z innych krajów sytuacji na Białorusi i uwrażliwienie ich na ten problem. Dobrym pomysłem było wpisanie kwestii represji wobec mniejszości polskiej w szerszy problem szykanowania białoruskiej opozycji i łamania praw człowieka. W ten sposób nikt nie mógł Polakom zarzucić, iż walczą głównie o polską sprawę.
Przyjęta wczoraj rezolucja jest zgodna z oczekiwaniami strony polskiej. Potępia bowiem metody stosowane przez Łukaszenkę i wzywa władze białoruskie do uwolnienia więźniów politycznych i zalegalizowania Związku Polaków na Białorusi. Nie proponuje jednak nałożenia na Białoruś sankcji gospodarczych. I słusznie, bo takie sankcje najczęściej uderzają bardziej w zwykłych obywateli niż we władzę.
Oczywiście można sobie za-dać pytanie, jakie właściwie znaczenie praktyczne ma ta rezolucja? Nie ma ona rzeczywiście namacalnego przełożenia na stosunki unijno- -białoruskie. Trudno też oczekiwać, iż pod jej wpływem skruszony Aleksandr Łukaszenko natychmiast naprawi swoje wszystkie ostatnie błędy i przewinienia. Biorąc jednak pod uwagę, iż w kwietniu unijni ministrowie spraw zagranicznych (na wniosek Polski) dokonają podsumowania relacji UE-Białoruś, głos parlamentu może być istotnym argumentem do wypracowania pewnego stanowiska.
DOMINIKA ĆOSIĆ, Bruksela
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - Wydawnictwo Jagiellonia S.A., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (1)
Wydrukuj
Wyślij link
Dodaj do
-
31.07.2010
Wileńska niezgoda szkodzi
W ciągu dwudziestu lat niepodległości władze centralne Litwy nie zrobiły nic, by Wileńszczyznę, którą w większości zamieszkują Polacy, zintegrować z resztą kraju - napisał wczoraj w swym komentarzu dziennik "Lietuvos Rytas". -
31.07.2010
Ekstremalne upały, groźne pożary
Co najmniej 24 osoby poniosły śmierć, a kilkaset zostało rannych w wyniku pożarów lasów w europejskiej części Rosji. -
31.07.2010
Spadochroniarze w Kanadzie
-
31.07.2010
Rozłam we włoskiej koalicji. Fini nie ustąpi.
-
31.07.2010
Czesi w systemie przeciwrakietowym
Blip
Facebook
Flaker
Twitter
Wykop



















Stefan
2010-03-11 08:09:01
Przeczytaje sobie Świadectwo prawdy o Białorusi na Wirtualnej Polonii. Tych faktów cenzura nie przepuszcza.
Odpowiedz »
Dodaj komentarz