11.03.2010
Nawet jeżeli moja praca dobiega końca...
MACIEJ SKORŻA. - Jestem przekonany, że na wiosnę Wisła będzie grała bardzo dobrą piłkę - mówi szkoleniowiec. Nie ma jednak pewności, czy po piątkowym meczu z Jagiellonią wciąż będzie prowadził drużynę
Środa, kwadrans po południu. Dwa dni i osiem godzin przed meczem w Białymstoku, od którego wyniku będzie zależało, czy Maciej Skorża pozostanie trenerem Wisły Kraków.
- Nie ma mowy o żadnym ultimatum. Ja nie usłyszałem nigdy czegoś takiego w historii swojej pracy w Wiśle - podkreślił trener podczas konferencji prasowej. W następnym zdaniu, między wierszami, przyznał jednak, że nad jego głową zebrały się czarne chmury: - Jeszcze raz powtórzę, że nawet jeżeli moja przygoda z Wisłą, moja praca w Wiśle dobiega końca, to będę sobie zawsze bardzo wysoko cenił moje relacje z przełożonymi, to, jak jestem przez nich traktowany.
"Nawet jeżeli moja przygoda z Wisłą dobiega końca" - takie słowa z ust Skorży padły wczoraj po raz pierwszy, odkąd 2 lata i 8 miesięcy temu został trenerem drużyny "Białej Gwiazdy". Do wypełnienia kontraktu szkoleniowcowi pozostało tak niewiele, niecałe 4 miesiące, a właściwie zaledwie 2 miesiące ligowych rozgrywek... Skorża nie ma jednak żadnej pewności, że to on poprowadzi zespół w najbliższą środę w wyjazdowym meczu z Lechią Gdańsk w Pucharze Polski.
- Ja zakładam tylko i wyłącznie dobry scenariusz - mówił wczoraj trener wiślaków. - Zakładam, że będę mógł z Wisłą pracować do końca tego sezonu, przynajmniej do końca tego sezonu, i mam nadzieję, że uda mi się dla Wisły zdobyć z tą drużyną trzynasty tytuł mistrzowski. To jest mój cel, cel całkiem realny, w szatni tylko i wyłącznie o tym myślimy, o tym mówimy - podkreślał. - Natomiast wiemy, jakie są koleje losu, wszystko może się wydarzyć i na pewno, jeżeli trzeba będzie jakieś decyzje podejmować, to takie zostaną podjęte - stwierdził, zamykając temat. - W tej chwili skupiam się na tym, żeby przygotować drużynę jak najlepiej do meczu w Białymstoku.
Przypomnijmy fakty: oba tegoroczne spotkania w ekstraklasie, w Bełchatowie z GKS i z Arką Gdynia w Krakowie, wiślacy przegrali po 0-1. W tym sezonie to już ich trzeci kryzys. Na samym początku, latem, w eliminacjach Ligi Mistrzów dali się wyeliminować słabej Levadii Tallin, natomiast w listopadzie, grając przed swoją publicznością na stadionie w Sosnowcu, przegrali po 0-1 dwa spotkania z rzędu, z Legią i Cracovią. Jeśli na ligowy sezon popatrzymy jak na całość, mażąc granicę między jesienią a wiosną, okazuje się, że z 7 ostatnich meczów w ekstraklasie Wisła przegrała 4. Drużyna, która po 9 kolejkach (8 zwycięstw i remis) była już prawie koronowana na mistrza Polski, w miniony weekend tylko dlatego pozostała liderem tabeli, bo jeszcze bardziej wstydliwą wpadkę zaliczyła Legia, przegrywając z ostatnią w tabeli Odrą Wodzisław.
- Tak naprawdę to niewielkie dla nas pocieszenie. Jesteśmy liderem od trzeciej kolejki, ale to nam nie gwarantuje, że po 30. kolejce będziemy na pierwszym miejscu - powiedział wczoraj Skorża. Kłopoty ostatnich miesięcy oceniał tak: - Odpadnięcie z eliminacji Ligi Mistrzów na pewno miało większy medialny wymiar i ciężar gatunkowy, bo wiązało się z bardzo poważnymi konsekwencjami. Skończyło się coś, na co pracowaliśmy cały poprzedni sezon. W tej chwili mamy kolejny trudno moment; mam nadzieję, że będzie on trwał tylko do piątkowego meczu. Wierzę w to, że w końcu uda nam się wygrać - i to będzie moment taki, który pozwoli Wiśle znowu być sobą.
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
01.03.2011
Drugie srebro Kowalczyk
Justyna Kowalczyk staje się na mistrzostwach świata w Oslo specjalistką od srebra. Wczoraj po raz drugi wywalczyła krążek w tym kolorze - w biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym. Wygrała niesamowita na tych mistrzostwach Norweżka Marit... -
01.03.2011
Zrobiłam wszystko pięknie, tylko sił brakło
Złoto było tuż, tuż... -
01.03.2011
Mam u Norwegów dobrą markę
-
01.03.2011
Polubili dużą skocznię
-
01.03.2011
Bartczak w Cracovii
Facebook
GooglePlus
Wykop













Brak komentarzy
Dodaj komentarz