09.02.2010

Od redakcji

We wczorajszym "Dzienniku Polskim" zamieściliśmy sprostowanie płk. Jarosława Foremnego do artykułu "Interesy pana pułkownika pod lupą" z 29 grudnia 2009 r. Dzisiaj przedstawiamy odpowiedź autorki.

Artykuł przedstawiał wyniki kontroli Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia w krakowskim szpitalu wojskowym w zakresie udzielanie świadczeń medycznych. Wnioski z niej płynące nie są zbyt korzystne dla płk. Jarosława Foremnego, a pierwszym jej efektem była utrata stanowiska komendanta Wojskowego Ośrodka Medycyny Prewencyjnej w Krakowie. Rozumiem, że to bolesne, ale zarzucanie kłamstw dziennikarzowi nie wydaje się najlepszą drogą dowodzenia swych racji. Zwłaszcza jeśli samemu nie podaje się do końca prawdy.

Pan pułkownik twierdzi, że nigdy nie kierował żadną spółką, a wykonywał jedynie obowiązki kierownika zakładu opieki zdrowotnej w NZOZ Medical-Center sp. z o.o. Dokumenty mówią co innego. Zgodnie z decyzją wojewody śląskiego, płk Jarosław Foremny był kierownikiem zakładu, a nie jedynie pełniącym obowiązki. Według statutu tej spółki (NZOZ Medical-Center sp. z o.o.) "kierownik zakładu jest przełożonym wszystkich pracowników", a do jego obowiązków należy m.in.: kierowanie zakładem i reprezentowanie go na zewnątrz.

O podwójnej roli płk. Jarosława Foremnego w krakowskim szpitalu wojskowym - z jednej strony jako kontrolera z ramienia wojskowej inspekcji sanitarnej, z drugiej - jako kierownika NZOZ Medical-Center sp. Z o.o., który wygrywa większość konkursów - po raz pierwszy pisaliśmy w "Dzienniku Polskim" 28 września ub. roku. Kontrolerzy pojawili się w szpitalu dwa dni później. Pan płk Foremny dowodzi jednak, że to on sam zainicjował tę kontrolę - jeszcze w sierpniu. Zważywszy, że zakończyła się ona jego dymisją, wygląda na to, że doniósł sam na siebie...

Nie przekonują mnie opinie prawników, na które powołuje się płk Jarosław Foremny, według których do pełnienia funkcji prokurenta w spółce prawa handlowego żołnierz zawodowy nie potrzebuje zgody przełożonego. Odmiennego zdania byli kontrolerzy z IWSZ, którzy wnioskowali wszczęcie postępowanie dyscyplinarnego. Bez względu na to, kto ma rację, wypada przypomnieć, że w myśl ustawy o służbie wojskowej zawodowych żołnierzy z 2003 r., podjęcie dodatkowej pracy jest możliwe pod warunkiem, że "nie koliduje ona z wykonywaniem zadań służbowych, wpływa na podwyższenie kwalifikacji oraz nie narusza prestiżu żołnierza zawodowego". Co to oznacza? Według interpretacji MON, jeśli firma, w której żołnierz ma zamiar się zatrudnić, prowadzi interesy chociażby w sposób pośredni związane z jednostką wojskową, w której żołnierz służy, to występuje wówczas kolizja interesów. Ostateczną ocenę pozostawiam Czytelnikom.

EWA KOPCIK

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - Wydawnictwo Jagiellonia S.A., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

paweł walczak
2010-03-18 20:02:16

Jako czytelnik Państwa gazety -Dziennik Polski chciałbym bardzo podziękować za ogromną fachowość dziennikarską Pani Ewy Kopcik i odwagę pisania o nieprawości Z poważaniem Paweł Walczak

Odpowiedz »

czytelnik
2010-03-18 19:52:14

Chciałbym bardzo podziękować Panie Ewie Kopcik za Jej ogromną fachowość dziennikarską i odwagę w pokazywaniu nieprawości Wierny czytelnik

Odpowiedz »

Dodaj komentarz