08.02.2010
Trzy życia George'a Blake'a
Anna Zechenter: NIEPRZEDAWNIONE
Przez dwadzieścia lat był jednym z asów brytyjskiej Tajnej Służby Wywiadowczej MI-6, a zarazem jednym z czołowych sowieckich szpiegów na Zachodzie. W 2008 roku wybuchła bomba: rosyjska gazeta "Wzgliad" napisała o jego rosyjskim pochodzeniu. Niedawno czasopismo "Wiestnik" potwierdziło tę informację.
O metodach działania KGB i GRU na Zachodzie wiadomo coraz więcej. Nikt nie podważa już faktu traktowanego dziesiątki lat za wymysł maniaków: Moskwa miała na Zachodzie tzw. nielegałów - szpiegów żyjących pod fikcyjnym nazwiskiem i z obcym obywatelstwem. Ich szkolenie trwało wiele lat, zazwyczaj pochodzili z mieszanych małżeństw lub z rosyjskich rodzin, które wyemigrowały za granicę, dlatego znali język kraju przeznaczenia. Ich zadaniem było odgrywanie przygotowanej roli: amerykańskiego malarza w Nowym Jorku, lub... szpiega brytyjskiego w Anglii. Życiorysy opracowywano szczegółowo dla wykluczenia ryzyka identyfikacji. Tożsamość, z którą lądowali w krajach docelowych, "legalizowali" najpierw przez kilka lat w kraju trzecim, by na miejsce przyjechać z prawdziwym paszportem i zamienić go na kolejny. Jeżeli wpadli, byli sądzeni za zdradę "swojego" państwa. Nie mogli liczyć na wymianę szpiegów ani inne targi, bowiem ZSSR się do nich nie przyznawał.
Skąd określenie "nielegałowie"? W języku KGB i GRU istnieją również szpiedzy "legalni" - tak określa się agentów, którzy mają obywatelstwo swego kraju, kontaktują się z placówkami dyplomatycznymi Rosji, a w razie wpadki są często wymieniani na uwięzionych agentów Zachodu.
Znana od lat 60. podwójna biografia Blake'a wydawała się do niedawna wystarczająco bogata. Urodził się w 1922 roku w Rotterdamie z matki Holenderki i ojca tureckiego Żyda. Podczas wojny pracował dla Anglików, a po 1945 roku został zwerbowany do brytyjskiego wywiadu MI-6. Organizował siatki szpiegowskie we wschodniej Europie, m.in. w Berlinie Wschodnim. Wysłany na placówkę w Seulu, zdradził i przeszedł na stronę ZSSR. Wydał Rosjanom ponad 40 informatorów, skazując ich na śmierć. W 1961 roku został nagle wezwany z Bejrutu do Londynu i oskarżony o szpiegostwo na rzecz Sowietów. Kiedy odsiadywał wyrok 42 lat więzienia, udało mu się uciec i dotrzeć w 1966 roku do NRD.
Zwykło się powtarzać, że Blake zadał Zachodowi więcej strat niż jakikolwiek szpieg przed Aldrihem Amesem. Dzięki niemu Rosjanom udało się zniweczyć operację "Gold", której plan przewidywał zbudowanie tunelu z amerykańskiego sektora w Berlinie Zachodnim do Berlina Wschodniego i podłączenie się do kabli telefonicznych centrali wojsk sowieckich. Wojskowi inżynierowie, sprowadzeni specjalnie w tym celu z USA, pracowali przez 24 godziny na dobę przy wykopie. Po sześciu miesiącach wszystko było gotowe i 200 magnetofonów zaczęło nagrywać rozmowy dowódców sowieckich przez całą dobę. Codziennie przez 11 miesięcy z Berlina Zachodniego do Waszyngtonu oraz Londynu przekazywano do tłumaczenia i analizy 400 godzin nagrań. Zdobyty materiał nie miał większej wartości, ponieważ treść rozmów preparował George Blake, pracujący w samym centrum operacji "Gold".
Pacepa nie ma wątpliwości
Do wąskiego kręgu wtajemniczonych w "nielegalny" interes należał były szef wywiadu i MSW Rumunii, Ion Pacepa, który uciekł w 1978 roku do USA. Wykorzystując całą swoją wiedzę i doświadczenie do analizy historii życia Blake'a, Pacepa twierdzi dziś: "Blake był nielegałem. Nowe informacje nadchodzące z Moskwy potwierdzają to, co od dawna podejrzewali tzw. dobrze poinformowani. Blake, znany nam jako były wyższy oficer brytyjskiej MI 6, a potem sowiecki "szpieg stulecia", był w istocie od zawsze Rosjaninem. Innymi słowy, był jednym z nielegałów KGB".
- 1
- 2
- 3
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Rodzina Bosaków. Kwintesencja losu Żydów.
Nazywam się Józef Bosak. Urodziłem się 18 XI 1919 r. w Krakowie jako syn Leona i Estery Bosaków. -
14.05.2012
"Miękka siła" rządzi Europą
- Przeprowadzona niedawno w Krakowie debata miała odpowiedzieć na pytanie: kto rządzi dziś Europą? Zatem, kto rządzi strukturą polityczną określaną mianem Europy? -
07.05.2012
Starcie dwóch wizji we Francji
-
04.05.2012
Matura nie jest obiektywna
-
04.05.2012
Dwieście stron dziękczynienia
Facebook
GooglePlus
Wykop














Brak komentarzy
Dodaj komentarz